W marcu 1998 roku dziewczynka została zamordowana w rodzinnym mieszkaniu, zwłoki znalazła jej matka. Policja zatrzymała wówczas Tomasza T., który był znajomym rodziny i mieszkał niedaleko. Jednak z braku dowodów został on zwolniony. Po latach oskarżonego udało się zidentyfikować dzięki nowoczesnej technice badania DNA.
"Wtedy, kiedy doszło do zabójstwa, nie było jeszcze takich technik, aby zbadać materiał genetyczny, teraz udało się wyizolować DNA ofiary z plamy krwi na swetrze mężczyzny i dzięki temu sporządzić akt oskarżenia" - powiedział przed rozpoczęciem procesu prokurator Andrzej Sapota z Prokuratury Rejonowej Poznań Nowe Miasto.
36-letni Tomasz T. jest oskarżony także o posiadanie pornografii dziecięcej. Za zarzucane mu czyny grozi kara dożywotniego więzienia.