W czasie dzisiejszej sesji polecił jej "ruszać tyłek zza biurka". W jego ocenie miał prawo w ten sposób ocenić społeczną politykę wiceprezydent Poznania. - To krytyka dozwolona, zresztą była merytoryczna. To nie są słowa wulgarne, w mojej ocenie osoby o standardowej wrażliwości takie słowa nie powinny razić - skomentował.
W obronie wiceprezydent Pachciarz wystąpił radny PO Marek Sternalski. W jego ocenie forma krytyki nie przystoi gentelmenowi. Zachowanie Boruczkowskiego nazywa chamskim. - Jego oświadczenie było wielkim bluzgiem wobec pani prezydent. Używanie takich słów nie przystoi na tej sali. Radny ma prawo wyrażać swoje zdanie, ale takie sformułowania w stosunku do kobiety, to kpina i hipokryzja - ocenia.
Sternalski pozytywnie ocenia on politykę społeczną wiceprezydent Agnieszki Pachciarz i nie widzi podstaw do jej krytykowania.
na zdj. Marek Sternalski