Jacek Kowalewski zastępca wojewódzkiego komisarza spisowego w Poznaniu zachęca jednak do samodzielnego spisania się przez Internet. Szacuje on, że z tej możliwości skorzysta kilka - kilkanaście procent rolników. - Maksymalnie liczymy na około 30%, z tego względu że mniej więcej 1/3 gospodarstw ma szanse dostęp do internetu w województwie wielkopolskim. Spis jest rewolucyjny pod wieloma względami - jest to pierwszy spis, który odbywa się wyłącznie za pomocą formularza elektronicznego.
Rachmistrzowie, którzy będą odwiedzać rolników wszystkie dane będą zapisywać w niewielkich urządzeniach, przypominających telefon komórkowy. Wojewódzki komisarz spisowy, wojewoda wielkopolski Piotr Florek prosi rolników, aby udzielali oni pełnych i prawdziwych odpowiedzi. Jak mówi te dane są bardzo ważne. - Po tym spisie będziemy np. mogli powiedzieć ile mamy gospodarstw rolnych w Wielkopolsce, bo teraz tego nie wiemy - wyjaśnia.
Dane pomogą lepiej planować wspólną politykę rolną. W Wielkopolsce jest około 240 tysięcy gospodarstw rolnych. Przy spisie pracować będzie około dwóch tysięcy osób, w tym prawie 900 rachmistrzów. Spis odbywa się na trzech frontach: internetowym, telefonicznym i osobistym kontakcie z rachmistrzem. W samej Wielkopolsce przeprowadzenie spisu będzie kosztować kilkanaście milionów złotych. Czy nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto? Po cojest spis?