Ministerstwo Edukacji Narodowej dało więcej czasu samorządom na spełnienie tych norm bo do czerwca przyszłego roku. I choć w Poznaniu uczniowie mają dostęp do bieżącej wody, nie wszędzie z kranów płynie ona i ciepła i zimna. "Musimy sprawdzić, które szkoły nie są jeszcze przystosowane" - mówi wicedyrektor Wydziału Oświaty Grazyna Lisiecka.
Trzeba będzie ustalić m.in. co się bardziej opłaca zamontowanie w szkołach przepływowych ogrzewaczy czy bojlerów. W wielu placówkach może to wymagać wymiany kranów i instalacji. Ministerstwo Edukacji Narodowej zakłada, że w całym kraju potrzeba będzie ponad 30 tys sztuk ogrzewaczy przepływowych za ponad 6 milionów złotych.
Dodajmy rozporządzenie MEN to efekt kontroli w szkołach - Państwowa Inspekcja Sanitarna ustaliła, że co piata szkoła nie spełnia wymagań sanitarnych, a co 10-te dziecko nie ma szans umyć rąk w szkolnej łazience.