Jak dotąd prowadzący schronisko mają pod opieką kilkadziesiąt kwiatów. - Jest tyle roślin, które ludzie wyrzucają. Zwierzęta mają swoje schroniska, zwierzęta też, a rośliny ludzie wyrzucają na śmietnik. Mamy awokado, 2-metrowego pomidora, który daje owoce - mówi Rutkowska.
Niedługo w schronisku będzie można rośliny adoptować. Kwiaty można przynosić codziennie, ale wcześniej trzeba się umówić. Kontakt można znaleźć na Facebooku.