Kamienica, w której wieczorem wybuchł pożar, należy do Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. - Część lokali została zalana wodą i nie nadaje się do mieszkania. Straty są ogromne, prawdopodobnie trzeba będzie wysiedlić mieszkańców połowy kamienicy - mówi dyrektor zarządu Wojciech Bachor. - Być może, gdyby to było środek lata, część mieszkań udałoby się osuszyć. Teraz jest to niemożliwe - dodaje.
Stan zdrowia poszkodowanych w wyniku nocnego pożaru poddasza kamienicy w Kaliszu jest dobry. Pacjenci nie wymagają operacji czy zabiegów. Wszyscy są podtruci tlenkiem węgla. Do szpitala trafiło w sumie pięć osób, w tym dwoje dzieci w wieku 4,5 oraz 7 lat. - Jedna osoba na własne żądanie opuściła szpital - mówi rzecznik placówki Paweł Gawroński. Na razie nie wiadomo, jak długo pacjenci będą musieli pozostać w szpitalu.
Pożar powstał prawdopodobnie wskutek zaprószenia ognia. Na poddaszu mieszkała rodzina z problemami. Już wcześniej dochodziło tam do interwencji. W pożarze zginęło trzech mężczyzn. Pięć osób trafiło do szpitala.