Szpitale powiatowe w sieci
Nie gaśnie spór o przyszłość terenów sportowych przy ulicy Zamenhofa w Śremie. Do walki o najstarsze boisko w mieście wchodzą doświadczeni działacze i byli sportowcy. Nie wyobrażają sobie kolejnego marketu w miejscu rekreacji. Tymczasem gminna spółka po raz trzeci próbuje sprzedać część najstarszego stadionu w mieście.
Wśród weteranów sportu - obrońców obiektu jest były szermierz Andrzej Worsztynowicz. "Wystosowaliśmy list otwarty do burmistrza i radnych, do mieszkańców i stowarzyszeń sportowych apel o poparcie. Nie można sprzedawać terenów sportowych w środku miasta" - mówi Andrzej Worsztynowicz.
On i jego koledzy chcą wstrzymania przetargu i szybkiej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w tej sprawie. Ale władze miasta pilnie szukają pieniędzy na remont zniszczonej pływalni. Najszybszy sposób widzą w sprzedaży części stadionu. Wiceburmistrz Bartosz Żeleźny mówi, że alternatywą jest zaciągnięcie kolejnych zobowiązań, co negatywnie wpłynie na zadłużenie gminy.
W obronie starego stadionu do władz Śremu napisał Stefan Antkowiak, prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Zamiar władz miasta określił jako „wyjątkowo niefortunny” i „szkodliwy dla sportowych aspiracji śremian”.
Rafał Regulski/mk/szym