Igor Bykowski: będziemy starali się powołać rzecznika praw ucznia
Jak powiedział nam oficer prasowy poznańskiej straży pożarnej, ogn. Marcin Tecław, na miejscu pracowało 10 zastępów.
Do prowadzenia działań niezbędne było użycie drabiny mechanicznej i podnośnika hydraulicznego. Budynek na koniec akcji sprawdzono kamerą termowizyjną i wykonano prace rozbiórkowe niektórych elementów, aby całkowicie wykluczyć zagrożenie
- mówi ogn. Marcin Tecław.
Nadpalona jest konstrukcja młyna, w tym klatka schodowa i strop budynku. Młyn i pobliski dom należą do Skarbu Państwa. Budynki niszczeją od lat. Na początku roku po raz drugi zostały wystawione na sprzedaż. Licytacje miały odbyć się w czwartek i piątek, ale zostaną odwołane.
Jutro stan młyna oceni rzeczoznawca. Starostwo powiatowe czeka teraz na decyzję nadzoru budowlanego.
Przyczyny pożaru wyjaśnia policja. Oprócz rzeczoznawcy na miejscu pojawi się biegły z zakresu pożarnictwa. Służby zbadają czy ktoś celowo podpalił zabytek.
Młyn parowy z budynkiem mieszkalnym powstał na przełomie XIX i XX wieku. Podczas okupacji niemieckiej zamieszkał w nim funkcjonariusz gestapo, a właściciel młyna Jan Frąckowiak został rozstrzelany na rynku w Mosinie.
Młyn działał do lat 60. Później urządzono w nim wytwórnię pasz. Produkcję zakończono w czasie transformacji ustrojowej.
Przy pierwszej licytacji w zeszłym roku nie było chętnych do zakupu zabytku.