Przedstawiciele partii wspominali między innymi zabójstwo Klaudii z Torunia dokonane przez 19-letniego Wenezuelczyka.
Jacek Olszewski z Nowej Nadziei stwierdził, że obecna sytuacja to efekt dotychczasowej polityki i przychylności dla uchodźców.
Jaka była nagonka na funkcjonariuszy straży granicznej, w mediach, przez celebrytów o zabarwieniu lewicowym, że to są bandyci, robi się paszkwile typu „Zielona granica”, brzydcy, niedobrzy funkcjonariusze straży granicznej i dobrzy imigranci, biedni ludzie. Pamiętacie te hasła: „wpuśćmy tych ludzi, zobaczymy kim są później”
- powiedział Jacek Olszewski.
Według szacunków policji, około 200 osób protestowało w południe przeciwko przyjmowaniu migrantów. Manifestacja zakończyła się w pół godziny. Obok stanęła niewielka kontrmanifestacja, której uczestnicy mieli na transparentach hasła "Stop nacjonalizmowi".
Wydarzenie odbyło się bez poważniejszych incydentów, ale przed protestem ktoś rozrzucił obok pomnika Mickiewicza kulki prawdopodobnie z kwasem masłowym. Wokół unosił się odór przypominający woń octu. Na miejscu interweniowała straż pożarna.