Na 100 ha uzbrojonego terenu ulokowała się jak dotąd jedna nowa firma, dwie kolejne wykupiły tam grunty, ale już dziś wiadomo, że zatrudnią w przyszłości zaledwie po kilkanaście osób. Według mieszkańców miasta kosztowna strefa i wybudowany tam inkubator przedsiębiorczości nie wypełniają swojego zadania. Mieszkańcy uważają, że strefa nie została wsparta intensywną kampanią informacyjną.
- Na efekty trzeba poczekać - uspokaja Zdzisław Czapla, burmistrz Turku. Według niego w ciągu najbliższych 2, 3 lat wszystkie tereny w strefie zostaną zajęte przez nowe firmy. Turkowska strefa to najlepiej przygotowany teren dla przedsiębiorców w Konińskiem. Jednak dziś niewielu właścicieli firm o tym wie. Burmistrz zapowiada dużą kampanię promocyjną w ogólnopolskich mediach, ale nie wiadomo na czym ma ona polegać.