Chcą grać przestępców
Wskutek fałszerstwa kilkunastu uczniów musiało pisać po raz drugi sprawdzian z języka polskiego i matematyki.
Dyrektorka szkoły, która po ujawnieniu przez Okręgową Komisję Egzaminacyjną faktu przerobienia sprawdzianów dzieci, od początku całą winę brała na siebie - w rozmowie z prokuratorem nie tylko się przyznała, ale też sama wniosła o karę dla siebie. Ma to być półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata oraz grzywna w wysokości 2 tys. zł. Dodatkowym elementem kary ma być trzyletni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w szkołach publicznych i niepublicznych.
Do poświadczenia nieprawdy w dokumentach egzaminacyjnych przyznało się także sześciu nauczycieli. Poprosili oni jednocześnie o warunkowe umorzenie postępowania. Grzegorz Gucze, prokurator rejonowy w Środzie Wielkopolskiej, zapowiada uwzględnienie tej prośby. Argumentuje, że te osoby nie były karane, a w samej sprawie ich czyn nosi znamiona mniejszej wagi aniżeli czyn dyrektorki. Wyrok w jej sprawie musi przypieczętować sąd.
Przypomnijmy, że fałszując sprawdziany dyrektor szkoły chciała poprawić wizerunek szkoły. Teraz przejdzie na przyśpieszoną emeryturę.