W czerwcu zadłużenie szpitala wynosiło 13 mln złotych. Radna Katarzyna Kłak pytała wówczas, jak długo szpital będzie w stanie funkcjonować. Po ponad dwóch miesiącach nadal nie znamy odpowiedzi na to pytanie, o czym świadczy przemowa wiceprzewodniczącego powiatu, Stanisława Marciniaka. Jego zdaniem problem wynika ze specyfiki szpitali powiatowych i sposobu finansowania za wykonane procedury.
Jeżeli mały szpital przyjmie kilku, czy kilkunastu pacjentów, no to przecież nikt nie jest w stanie tego zapłacić. Obecnie powiat nie może dokładać do bieżącej działalności szpitali, tak jak to było do 2011 roku, gdy weszła w życie ustawa o działalności leczniczej
- przypomniał Stanisław Marciniak
W pierwszej kadencji była to kwota milion, półtora, później dwa miliony, dwa i pół miliona i nagle skończyło się, że samorządy nie mogą dalej tego płacić
- dodał.
Powiat może obecnie jedynie kupić sprzęt lub podnieść kapitał zakładowy. Jaka więc przyszłość czeka szpital w Grodzisku?
Jeżeli nie zatrzymamy zadłużania, to bankructwo
- mówił wiceprzewodniczący grodziskiego powiatu.
Na razie szpital kontynuuje restrukturyzację, czyli cięcie kosztów, ale też remont sal, kupno karetki i tomografu. Czas pokaże, czy te działania były skuteczne.