Pod płytą handlową jest parking na sto aut, a cała inwestycja kosztowała ponad 9 mln zł. Kupcy wcześniej protestowali przeciwko budowie bojąc się, że będzie niefunkcjonalna i zbyt droga.
Po oficjalnych przemówieniach władz miasta i przecięciu wstęgi kupcy ruszyli do swoich nowych boksów i... pojawiły się pierwsze problemy. Np. nie można było zamykać metalowych rolet w boksach handlowych, niektóre zamki były niesprawne, kupcy narzekali też na małą przestrzeń do eksponowania towarów. Wątpliwości budzą też szklane dachy, przez które słońce w lecie będzie mocno grzać. - Przez to np warzywa będą szybciej więdnąć - uważają handlowcy.
Kupujący jednak przyznają, że w porównaniu z tym co było, teraz targowisko jest luksusowe. Są szersze alejki między boksami, łatwiej przejść można nawet prowadzić rower. Starzy klienci zapewniają, że będą tu nadal robić zakupy. Wszystkie miejsca na targowisku zostały już wynajęte.
Na nowym targowisku jest 16 kiosków, 109 straganów i 38 stołów do handlowania. Władze miasta liczą na to że nowoczesne targowisko ożywi gospodarczo wymierającą gnieźnieńską starówkę.
___
Dwa lata temu prezydent miasta w dość dramatycznych okolicznościach dostał od handlowców świnkę-skarbonkę. Skarbonka - można powiedzieć - niczym historia zatoczyła koło i wróciła.... na targowisko. (posłuchaj)