Na tegoroczny konkurs napłynęło ponad 300 prac, jury wybrało 110 i ich autorów wraz z rodzicami zaprosiło do Skrzatusza.
Zamysł był taki, żeby zachować tradycję rorat. W najśmielszych oczekiwaniach nie pomyślałabym, że ten konkurs przetrwa tyle lat. Z roku na rok tych lamp wpływa coraz więcej. Ten konkurs ma za zadanie zintegrować rodziców razem z dziećmi. Rodzice muszą przekazać te tradycje dzieciom. Te prace powstają wspólnie, razem. Tworzą je dzieci z rodzicami, to jest właśnie sedno tego konkursu
– mówi Lidia Bączkowska z Centrum Upowszechniania Kultury w Szydłowie, która współorganizuje konkurs od samego początku.
Wśród wielu wyróżnionych było m.in. rodzeństwo Magdalena i Piotr Uliczka z Piły oraz ich „cichy pomocnik”, tata Szymon.
"Dla mnie to już szósty lub siódmy udział w tym konkursie. Biorę w nim udział, ponieważ panuje tutaj bardzo fajna atmosfera" – mówi Magdalena, ósmoklasistka ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Pile.
Moja lampa jest zrobiona z pisaków, a pomagał mi tatuś
– dodaje jej brat Piotr, dla którego jest to debiut w konkursie.
Zachęcam dzieci do udziału, żeby kultywować tradycję lampionu roratniego w adwentowym okresie, żeby dzieci poprzez tę zabawę i zrobiony również własnymi rękoma lampion kultywowały ideę lampy roratniej i tego okresu oczekiwania
– mówi Szymon Uliczka.
Pod wrażeniem prac był wręczający nagrody wicestarosta pilski, Stefan Kowal.
Jako starostwo wspieramy działania, które angażują tak dużo osób z wielu szkół z całego powiatu. To jest wspaniała inicjatywa, którą w kolejnych latach będziemy dalej wspierać
- mówił wicestarosta.