NA ANTENIE: PEOPLE WATCHING/SAM FENDER
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Ruszył wprost pod pociąg? Nowe ustalenia ws. wypadku w Dachowie

Publikacja: 17.08.2025 g.14:10  Aktualizacja: 17.08.2025 g.20:41 Grzegorz Ługawiak
Poznań
„Kierowca BMW zatrzymał się przed znakiem STOP, a potem ruszył wprost pod pociąg” – twierdzi portal brd24.pl, poświęcony bezpieczeństwu ruchu drogowego, powołując się na swoje nieoficjalne ustalenia.
wypadek dachowa pociag uderzył w samochów  - Grzegorz Ługawiak - Radio Poznań
Fot. Grzegorz Ługawiak (Radio Poznań)

Spis treści:

    W tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym w Dachowie zginęły w piątek cztery osoby – dwie kobiety i dwóch mężczyzn w wieku od 66 do 75 lat. To dwa małżeństwa z Poznania i Kicina.

    Do wypadku doszło na niestrzeżonym przejeździe w lesie. Prowadzi do niego z dwóch stron droga szutrowa, ale sam przejazd jest wybetonowany i zabezpieczony znakami STOP i krzyżami św. Andrzeja. BMW wjechało wprost pod pociąg POLREGIO, jadący z Łodzi Kaliskiej do Poznania.

    Według portalu brd24.pl w chwili zderzenia pociąg jechał z prędkością ponad 100 km/h. Lokomotywa powlokła samochód ponad sto metrów po torach. Auto jest kompletnie zniszczone. Rzecznik wielkopolskiej policji, Andrzej Borowiak, mówi, że w wyjaśnieniu przyczyn może pomóc zapis monitoringu pociągu. Ze strony przewoźnika padła deklaracja, że po weekendzie udostępni nagranie.

    Przejazd w Dachowie nie ma sygnalizacji świetlnej ani rogatek. Według okolicznych mieszkańców, przed laty był tam nawet posterunek dróżnika. Obecnie przejazd uważają za niebezpieczny. Prowadzi do niego przez las droga szutrowa, którą można sobie skrócić dojazd do trasy S11.

    https://radiopoznan.fm/n/tn2szw