Kiedyś był to koniec karnawału, podczas którego poznaniacy bawili się na balach, jedli pączki i faworki. Na wsiach urządzano zabawy, które kończyły się równo o północy. W podkoziołek puby i kluby zapraszają na piwo ale z hucznym świętowaniem nie ma to nic wspólnego. Może chociaż wieczorem w domu warto pomyśleć o jakimś tańcu i zjedzeniu - wbrew proponowanym dietom - czegoś tłustego.
Jak się zmienił nasz podkoziołek?