NA ANTENIE: Rozmowy po zachodzie
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

W rocznicę powstania związku

Publikacja: 14.11.2010 g.23:51  Aktualizacja: 14.11.2010 g.23:52
Poznań
W gnieźnieńskim teatrze miejscowy oddział NSZZ Solidarność uczcił 30 lecie powstania związku. Były medale i odznaczenia oraz pamiętne słowa prymasa Wyszyńskiego z 1980 roku.
Solidarność w nowej siedzibie - Jacek Kosiak
/ Fot. Jacek Kosiak

Spis treści:

    O znaczeniu organizacji także w mniejszych wielkopolskich miejscowościach przypomniał przewodniczący zarządu regionu NSZZ Solidarność Jarosław Lange.""Solidarność -to nie tylko Gdańsk, Warszawa czy Poznań, to także wiele miejscowości w Polsce, w których się 30 lat temu rodziła. Wówczas zdarzyło się to, co jest niezwykle rzadkie w historii tego kraju - jednomyślność serc i umysłów. Solidarność to było około 10 milionów ludzi, nie ma "Solidarności" pierwszej i drugiej, lepszej i gorszej, jest jedna "Solidarność" od samego początku do dnia dzisiejszego - mówi Jarosław Lange. 

    I podkreśla: "istotą "Solidarności" jest ciągle to samo - godność człowieka, wymiar jego pracy i wartości tego człowieka"  Gnieźnieńskie obchody jubileuszu 30 lecia "Solidarności" zakończyły się koncertem pieśni Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego w wykonaniu poznańskiego kwartetu Proforma.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    cz'ytacz 15.11.2010 godz. 07:50
    A Solidarność tutaj jest mi nieznana po 89roku.No chyba że kandydowanie na fotele i miejsca w urzędach i ratuszu,przy poparciu AWS-u,zaliczyć można do działań NSZZ Solidarność.Mimo że owi kandydaci z związkami nie mieli wiele wspólnego... .
    cz'ytacz 15.11.2010 godz. 06:04
    Poprawiam niepoprawny szczegół z końca wypowiedzi,że zapaść gospodarcza i chęć do przejęcia tego i tamtego... .była powodem-przyczną przemian.--------Ale nie lubię presji i terroryzmu...nawet psychologicznego...
    cz'ytacz 15.11.2010 godz. 05:58
    Zaniechano świąt akademii i zniszczono pomniki po jednej epoce,po to by budowano pomniki i świętowano w kolejnej epoce... .Osobiście nie lubię terroryzmu psychologicznego,jaki to zaserwowano niezorientowanym (a dla mnie młodego człowieka)27-lat temu.I to jakby to było przygotowane celowo by zastraszać ,z jednej i drugiej strony.Bo w tamtych czasach wymyślono by młodzierz pracująca musiała chodzić na religię i to wieczorami,pod grożbą nie otrzymania pozwolenia na ślub kościelny.A zarazem był stan wojenny,który to nie będę opisywał... .Zakończyło się to upadkiem komuny i brakiem arbitra,jakim powinny być związki w sprawach pracowniczych i solidarność w ogóle w zapobieganiu bezrobociu...Gdyż TYGRYSEM nie jesteśmy,noo może kotkiem...