NA ANTENIE: D'YER MAK'ER/LED ZEPPELIN
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wakacje! Trzeba się uczyć!

Publikacja: 17.07.2013 g.12:20  Aktualizacja: 17.07.2013 g.12:22
Poznań
Chociaż trwają letnie wakacje, nie zapominamy o uczeniu się. Czy wakacje dla dzieci i młodzieży powinny być okresem całkowitego "odcięcia się" od nauki? Czy w lipcu i sierpniu dzieci powinny tylko wysypiać się, biegać za piłką i grać w badmintona? Chyba nie do końca... Jeśli ktoś chce zostać muzykiem, musi uczyć się cały czas. A pozostali? Czy nauka w wakacje to przesada?
Kontrola na koloniach  - Aleksandra Włodarczyk
/ Fot. Aleksandra Włodarczyk

Spis treści:

    Czy całkowite wakacyjne lenistwo jest dobre dla dzieci? Czy też w czasie wakacji powinny się uczyć? Jeśli tak - to czego i w jaki sposób? Czy taka nauka przynosi owoce, czy wprost przeciwnie - nic z niej nie zostaje? Co robią dzieci w czasie wakacji... a co powinny robić?

    Nauka latem jest ostatnią rzeczą, o której się myśli. Wakacje od szkoły to jest to, na co czeka się przez cały rok. Rodzice też lubią mieć wolną głowę od szkolnych problemów swoich pociech. W większości wypadków urlop i wakacje to przede wszystkim zabawa, spacery, laba i "nic nierobienie".  Czy rzeczywiście dwa miesiące totalnego luzu są dobrym pomysłem?

    Na przekór wakacyjnej beztrosce, chcemy zapytać czy jednak nie jest to dobry czas właśnie na naukę. Może uczenie się trochę innymi metodami to pomysł i szansa na podciągnięcie się w tym, co w szkole kiepsko idzie? Są np. tacy uczniowie, którzy na przerwę w nauce nie mogą sobie pozwolić. Niektórzy rodzice gonią swoje dzieci do obowiązków, bo chcą mieć dziecko-poliglotę, czy muzyka i wtedy leniuchowanie nie wchodzi w rachubę.

    Przesada czy jednak nie? Wakacje są po to, żeby odpoczywać. Dzieciom należy się przerwa od stresu i wysiłku spowodowanego szkołą. Ale czy dwa miesiące odpoczynku od nauki to rozsądne? Zdaniem psycholog Małgorzaty Danielak warto dziecku zafundować w wakacje naukę w symbolicznych dawkach.

    Badania psychologiczne pokazują jednoznacznie, że każdy z nas, a tym bardziej dziecko, potrzebuje relaksu i odpoczynku. Ale czy musi to oznaczać dwa miesiące kompletnego luzu? Według Iwony Cieślak, mamy 9-letniej Ani w wakacje nie można zupełnie zerwać z wysiłkiem intelektualnym. Dobra propozycją na wakacje są półkolonie - tam łączą wypoczynek z nauką w niewielkim wymiarze godzinowym.

    Z pomocą rodzicom spieszą też biura podróży czy szkoły językowe. Od kilku lat rekordy popularności biją kolonie tematyczne albo obozy językowe. Coraz więcej jest propozycji obozów typu: robotyka dla najmłodszych, wakacje z Bobem Budowniczym czy obozy z fotografią, filmem, teatrem, gotowaniem. Wszędzie można się czegoś nauczyć. W ofercie są nie tylko wyjazdy czysto rekreacyjne, podczas których dzieci bawią się w lotników, wojowników, przechodzą szkołę przetrwania czy tropią zjawiska paranormalne. Coraz więcej rodziców chętnie posyła dzieci także na kolonie edukacyjne, z których można przywieźć jakąś nową wiedzę czy umiejętności. Ale nie trzeba też nigdzie wyjeżdżać aby spędzić wakacje na nauce. Lato, to dla wielu czas na szlifowanie języka obcego.

    W wakacje także rodzice mogą stać się nauczycielami swoich dzieci - przecież to właśnie oni wiedzą najlepiej z czym ich dzieci mają trudności w szkole. Można więc przez zabawę spróbować im pomóc. Psycholog Małgorzata Danielak podkreśla, że warto by dzieci w wakacje zdobyły jakieś nowe umiejętności i wiedzę. To czas gdy można im to przekazać przez zabawę, podróże i wspólnie spędzony czas, bez pośpiechu, w miłej atmosferze - wtedy dzieci zupełnie inaczej przyswajają nowe wiadomości czy umiejętności.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 5
    cz'ytacz 17.07.2013 godz. 15:12
    Przypomiam wszystkim zafascynowanym wyborcom którzy głosowali na AWS,z też z racji obietnic wyborczych.
    Że obiecali dobrowolny wybór szkoły odpowiadający zapotrzebowaniu na styl ,pracę i pedagogikę wobec uczniów-absolwentów.Więc niedomagania które muszą być nadrabiane w okresie wakacji można zrzucić też na niedomagania edukacyjne i organizacyjne PLACÓWKI SZKOLNEJ-EDUKACYJNEJ ,oraz na zafascynowanych obietnicami wyborczymi ...

    pozdro ...
    cz'ytacz 17.07.2013 godz. 12:55
    Człowiek uczy się całe życie i schemat głoszony przez radiosłuchaczy o konieczności KUCIA, ŚLĘCZENIA i SCHEMATÓW NAUCZANIA NA WZÓR PROGRAMU SZKOLNEGO ,to nieporozumienie i jakiś absurd !.
    Szkolne podręczniki w kąt lub do szafki i edukacja poprzez RELAX oraz WOLNOŚĆ WYBORU!
    PO TO SĄ WAKACJE !
    .A do kutwy ,niestety będą musieli przyjść 1-Września !

    Cokolwiek w "nyrlaniu starych",leży zazdrość i złość że nie mieli ,nie potrafili ,nie umieli zagospodarować sobie czasu dla rozwijania własnych pozytywnych zainteresowań.
    indyk 17.07.2013 godz. 12:44
    Aaaa i jeszcze chcialam dodac. Bratanek wysylal kartki do wychowawczyni, do babci, do taty, ktory musial chodzic do pracy. Kartki wakacyjne w stylu: Pozdrowienia znad morza przesyła Mikołaj z mama i z bratem. To zamiast dyktanda. Uwazam ze to bardzo dobry pomysl.
    Wzorowy uczeń 17.07.2013 godz. 12:35
    Wakacje powinny być skrócone lub zlikwidowane! Dlaczego ciągle szkoły nie wyrabiają się z programem? Dlaczego dzieci nie wiedzą nic o postaniu listopadowym, rozbiciu dzielnicowym, bitwie pod Płowcami? Jak mogą iść w życie bez znajomości wspaniałych wierszy Słowackiego, prześmiesznego Fredry i megaciekawego oraz zrozumiałego dla współczesnych Mickiewicza. Jak mogą wchodzić w dorosłość bez znajomości algorytmów, wielomianów i - tak potrzebnych w codziennym życiu - funkcji nieliniowych! Szkoła powinna trwać 12 miesięcy bo uczy takich ważnych rzeczy! A w wakacje trzeba ćwiczyć mózg - liczyć, wkuwać, pogłębiać!
    indyk 17.07.2013 godz. 12:31
    Bylismy z narzeczonym nad morzem z nasza bratowa i jej dwojka dzieci. Maly ma 6 miesiecy, a starszy skończył właśnie pierwszą klasę. I ten starszy codziennie pisał dyktando pod koniec dnia. Nic specjalnego, pięć zdań maksymalnie. Np. Dzisiaj byliśmy w Sarbinowie. Poszliśmy na molo. Itd, itp... Jest to przypomnienie sobie umiejętności pisania. A jezeli chodzi o czytanie, to bratanek, bardzo lubi komiksy i czytał sobie komiksy w ciągu dnia. Dziecka to nie męczyło, a myślę że we wrześniu, zaprocentuje to lepszymi ocenami z umiejętności czytania i pisania. Pozdrawiam!