Biegacze najpierw zrobili sobie zbiorowe zdjęcie, a później ruszyli na trasę wokół jeziora Jelonek. Uczestnicy poprzebierani w stroje gwiazdora, z rogami renifera na głowach tryskali dobrym humorem. Mówili, że w domu już wszystko gotowe do Świąt, a warto zadbać o kondycję przed świątecznym obżarstwem i przy okazji dać coś od siebie dla innych.
Na miejscu była też z córką mama Kornelii - pani Stefania Kuczma .Mówiła, że jest wzruszona, że tak wielu ludzi zdecydowało się, tuż przed Świętami, pomóc córce. - Bez pomocy zwykłych ludzi, którzy wpłacają też 1% podatku dochodowego Kornelia nie byłaby w tak dobrej kondycji - powiedziała jej mama.
Kornelia cierpi na rzadką chorobę genetyczną - to zespół Mowata Wilsona, którą w Polsce rozpoznano u zaledwie pięciu osób. Miesięczny koszt rehabilitacji dziecka to około 1300 zł.