Narodowe Siły Rezerwowe tworzyć będą ochotnicy, którzy zawarli kontrakt na pełnienie służby wojskowej. "W praktyce żołnierze ci wzmocnią istniejące jednostki" - wyjaśnia pułkownik Konrad Stube z Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Poznaniu.
"Każdy z tych żołnierzy będzie szkolił się w ciągu roku do 30 dni kalendarzowych. Jeżeli jednostka wojskowa będzie uczestniczyć w misjach zagranicznych, wtedy także będą mogli być powołani żołnierze NSR. Na ten czas pracodawcy będą udzielać żołnierzom urlopu bezpłatnego" - dodaje pułkownik Stube.
W czasie ćwiczeń lub pełnienia służby żołnierz Narodowych Sił Rezerwowych będzie wynagradzany, tak jak żołnierz zawodowy. Poza tym może liczyć na sporo przywilejów - np. nie może zostać zwolniony w pracy. Musi jednak stawiać się na każde wezwanie dowódcy.
"Żołnierze sił rezerwowych mogą być wykorzystani nie tylko w przypadku konfliktu zbrojnego" - dodaje pułkownik Stube. Chodzi np. o klęski żywiołowe, czy akcje poszukiwawcze.
Na razie zainteresowanie wstąpieniem do Narodowych Sił Rezerwowych jest spore. W Wielkopolsce na 400 przygotowanych stanowisk zgłosiło się już ponad 400 osób. Warto dodać, że służba ta przeznaczona jest nie tylko dla mężczyzn, ale również dla kobiet.