Ludzie we Wronkach na obwodnicę czekają już tak długo, że - jak żartują - nawet najstarsi mieszkańcy miasta nie pamiętają, kiedy bój o obwodnicę się rozpoczął. Malutkie Wronki, w których działają dwa, potężne zakłady, które w sumie zatrudniają grubo ponad pięć tysięcy ludzi, dzień w dzień rozjeżdżają setki tirów i aut osobowych.
Z ust urzędników w ostatnich latach padło wiele, do dzisiaj niespełnionych obietnic. Teraz jednak ma być inaczej. Pytanie czy tak będzie? Bo z jednej strony prace przygotowawcze mają ruszyć w przyszłym roku. Jednak z drugiej strony do protestów szykuje się część wronczan i mieszkańcy kilku wiosek. Ich zdaniem proponowany przebieg obwodnicy jest rozwiązaniem najgorszym z możliwych.