NA ANTENIE: Kultura w obiegu
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wsiąść do tramwaju w zupełnym mroku. Niewidomi mają tak na co dzień

Publikacja: 30.11.2019 g.08:33  Aktualizacja: 30.11.2019 g.08:37
Poznań
W całkowitej ciemności można przez moment poczuć się jak niewidomy. Niewidzialna Ulica w Poznaniu pozwala się zmierzyć z przeszkodami, które niewidzący spotykają na co dzień. Chodzi np. o wejście do tramwaju, który w tym celu postawiono w kamienicy.
niewidzialna ulica poznań - FB: Niewidzialna Ulica
Fot. FB: Niewidzialna Ulica

Spis treści:

    Przemysław Kielar, przewodnik po Niewidzialnej Ulicy, ostrzega przed wejściem, że różnica jest spora.

     - Różnie odbieramy ten świat: my, nie widząc, i wy, widząc. To wbrew pozorom jest spora różnica, choć nie brakuje w niej punktów stycznych.

    Wszyscy musimy na przykład codziennie wsiadać do tramwaju. Do kamienicy przy Matejki twórcy Niewidzialnej Ulicy wstawili wycofanego z linii Helmuta. Trzeba go było pociąć i zespawać ponownie w środku. Dla niewidomego wejście do pojazdu po kilku schodach jest wyzwaniem. Podobnie jak zorientowanie się, jaka to linia. W niektórych miastach numer linii czyta lektor. W Poznaniu nie ma takich komunikatów.

    Niewidzialna Ulica mieści się w całkowicie zaciemnionym przyziemiu kamienicy. W zupełnym mroku wzrok jest bezużyteczny. Można się zmierzyć z rzeczywistością osób niewidomych.

     - Zazwyczaj nie przychodzimy do osób niewidomych do domu, ale spotykamy ich na ulicach i oni też, tak jak my, korzystają z tych ulic - mówi Jolanta Zielińska-Kaźmierczak z Centrum Kreatywnej Inspiracji, które jest odpowiedzialne za Niewidzialną Ulicę.

    Na ulicy problem mogą sprawić porzucone hulajnogi albo przejście dla pieszych bez sygnalizacji dźwiękowej. Nie jest jednak tak, że bez jednego zmysłu nie można korzystać ze wspólnych przestrzeni.

     - Gdybyśmy się teraz przeszli ulicą Matejki, to pewnie zaobserwowaliśmy kilkunastu-kilkudziesięciu ludzi. Każdy byłby obiektem do pewnej oceny. Tylko widzący i niewidzący dokonaliby tej oceny z innych perspektyw - dodaje Przemysław Kielar.

    Niewidzialna Ulica przypomina escape room, ale twórcy odżegnują się od tego skojarzenia.

     - U nas nie zamyka się drzwi. Nie chcielibyśmy, żeby było to postrzegane jako escape room, w takim sensie, że liczą się u nas tylko doznania rozrywkowe. Będą emocje, ale zupełnie inne niż w escape roomie - objaśnia Jolanta Zielińska-Kaźmierczak.

    Niewidzialną Ulicę prowadzi przedsiębiorstwo non-profit. Musi zarobić na siebie i wynagrodzenia dla swoich pracowników, ale nie przynosi zysków. Bilet normalny na Niewidzialną Ulicę kosztuje 28 złotych. Projekt powstał przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej oraz Fundacji Barka. O wsparcie mogą się ubiegać inicjatywy, które doprowadzą do powstania miejsc pracy dla osób zagrożonych zakluczeniem społecznym.

    https://radiopoznan.fm/n/E88jS6
    KOMENTARZE 0