Dziś już żaden powstaniec nie żyje ale 40 lat temu podczas świątecznej audycji - jeden z nich - Marian Spychalski - mówił, że dla Polaków były to święta nadziei. "Żyliśmy już myślą, że w każdej chwili wybuchnie Powstanie Wielkopolskie. Już była pewna radość w naszych sercach" - mówił Marian Spychalski. Drugiego dnia świąt do Poznania przyjechał Ignacy Jan Paderewski. Nastroje patriotyczne osiągały swój zenit.
Dzień później padły pierwsze strzały i rozpoczęło się powstanie. Walki trwały 2 miesiące. Zakończyły się rozejmem w Trewirze i przyłączeniem zachodnich ziem do II RP. Uroczyste obchody w tym roku odbędą się w piątek - początek o 11.00 przy pomniku powstańców Wielkopolskich.