NA ANTENIE: 14:05 GODZ Z REPORTAZEM zgr/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Wykolejony pociąg - duże zniszczenia

Publikacja: 18.07.2012 g.15:40  Aktualizacja: 19.07.2012 g.09:11
Poznań
We Wronkach trwa usuwanie skutków wypadku kolejowego. We wtorek po południu z szyn wypadło osiem wagonów z nawozem. Na tory wysypało się blisko 250 ton saletry amonowej. Strażacy zabezpieczyli ją jeszcze po północy. Nie stanowi już zagrożenia dla środowiska.
Katastrofa kolejowa - Wronki - lipiec 2012 - Policja/Poznań
/ Fot. (Policja/Poznań)

Spis treści:

    - Mieliśmy wczoraj szczęście, bp nie padał deszcz. Nawóz mógłby być szkodliwy, gdyby w takiej ilości został rozpuszczony przez gwałtownie padający deszcz. Teraz nawóz jest przykryty plandekami i nawet jeśli spadnie deszcz, nic się nie stanie - zaznacza kapitan Przemysław Chojan - dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach.

    We Wronkach w dalszym ciągu zablokowane są tory w obu kierunkach. Dlatego Przewozy Regionalne uruchomiły dwa autobusy w ramach komunikacji zastępczej, pociągi dalekobieżne są kierowane drogą okrężną  przez Rogoźno Wielkopolskie, Piłę do Krzyża.

    Największe utrudnienia czekają pasażerów. Pociąg z Poznania do Szczecina jeździ objazdem przez Piłę. Podróżni, którzy kursują na trasie Szamotuły-Wronki-Krzyż muszą we Wronkach przesiąść się do autokaru, którym dojeżdżają do stacji Miały. Tam przesiadają się znów na pociąg i mogą jechać dalej. Przyczyny wypadku wyjaśnia komisja badania wypadków kolejowych. Na razie wiadomo jedynie, że maszynista, który prowadził pociąg, był trzeźwy. Rok temu w tym samym miejscu również wykoleił się pociąg towarowy.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 7
    DZON 25.07.2012 godz. 00:56
    I jak tam Hetman z ta odpowiedzia?
    dzon 25.07.2012 godz. 00:54
    Ryhu - moze i moje malkontenctwo wzielo gore, doceniam fakt braterskiej uwagi. Nadal bardzo czekam jednak na odpowiedz Hetmana na moj pierwszy wpis (pisze bez polskich znakow - bo jestem za granica).
    Tapek 20.07.2012 godz. 12:43
    Przyznaję że z tymi pociągami krucho u nas ostatnio.....Przyczyn nie trzeba daleko szukać,i są banalne lecz jak powszechne w naszym kraju.Po "upadku" komuny każdy chciał się nachapać,na tym co juz było.W kolej od 20 lat się nie inwestuje,a jeśli juz to sporadycznie i małe kwoty...zaś kasę brać chce kazdy.Podzielono PKP na 200 spółek mamy 200 rad nadzorczych,prezesów,zastępców prezesów itd itd.....a na stołkach sami kolesie z nadania politycznego,bez zadnych kompetencji,nic się nie opłaca a każdy prezesik 30 tyś. miesięcznie bierze niezaleznie od wyników/efektów "pracy" w najgorszym wypadku weźnie odprawę i pójdzie do innej spółki.
    Kolej od 20 lat się w polsce "nie opłaca"....czasem mam wrażenie że nic się nie opłaca,tylko dziwnym trafem po przejęciu przeróznych zakładów/fabryk przez obcy kapitał nagle wszystko się opłaca......??
    Czekam tylko aż w końcu Polską kolej przejmie Deutsche Bahn.....?? I co się stanie...?? CUD Niemcom bedzie się opłacać,i pociągi bedą sprawne,zainwestuje się w końcu w infrastrukturę kolejową.....

    Nasze koleje sa jak samochód,PKP jak taksiarz jeżdzący tym autem......nie remontowany od lat,jezdzić by każdy chciał,i jeszcze najlepiej jakby państwo do baku lało( a kaska za kursy do siebie ).......
    Rychu 20.07.2012 godz. 08:59
    dżonie kręcisz jak igo. Zapytałeś: "Mój Boże - gdzie ja żyję?". Uczciwie odpowiedziałem, a ty mi wyjeżdżasz ze "społeczną nauką Kopścioła". Ha, ha, ha...
    Jeśli ona wogóle istnieje, to tylko na papierze lub w pokręconej wyobraźni tych, co w tę pokrętną "naukę" wierzą..
    Wytknij mi, poza tym, choć jedną nieprawdę w mojej braterskiej i szczerej odpowiedzi.
    dżon 20.07.2012 godz. 00:13
    Ryhu - nie piszesz prawdy. Poczytaj choć raz zamiast księdza Kotlińskiego coś ze społeczną nauką Kościoła. A nuż się uda (Rerum novarum, Laborem exercens) !
    Czekam dalej na Hetmana ! Jak go znam, to i tak winien jest temu PiS.
    Rychu 19.07.2012 godz. 08:55
    Zyjesz bracie dźonie w "wolnej" Polsce. "Wolność" tę wywalczyły, rządzące od ponad 20tu lat Elyty, które bezkrwawo, pokojowo, klęcząc i śpiewając pieśni nabożne, stosowne modły gdzie trzeba zanosiły.
    Trochę się potem, po paru latach wpólnego rządzenia pożarły i żrą się namiętnie do tej pory, zganiając na siebie winę za bajzel jaki w kraju panuje.

    Ale za to żyjesz w kraju, który Pan Bozia watykański darzy SZCZEGÓLNĄ miłością.
    Żyjesz też w kraju, którego królową jest Matka Syna watykańskiego Pana Bozi.
    Zyjesz w kraju, który będzie niedlugo miał własnego najświętrzego ze świętych, albo nawet własnego Pana Bozię.
    Więc chyba powodów do narzekania nie powinniśmy mieć. Prawda?
    I choćby z tego należy się cieszyć.

    To, że ludzie tutaj, oszołomieni wyżej wymienionym szczęściem, namiętnie się wieszają, topią (bo nie umieją pływać) i wzajemnie mordują w wypadkach drogowych, ma już mniejsze znaczenie.
    dżon 18.07.2012 godz. 23:07
    Pociągi się wywracają nałogowo, ludziom nie płacą za państwowe autostrady, kataster wisi na włosku. Kumple kolesi z rządowych stołków załatwiają sobie pensje po 30 tys./m-c, dupkom płaci się po pół bańki premii, seryjny samobójca likwiduje świadków. Mój Boże - gdzie ja żyję? Może powie mi np. hetman?