Na rękę pracownik dostanie nieco ponad 1400 zł. Ustalono też minimalną stawkę godzinową na 13 złotych w innych niż umowa o pracę formach zatrudnienia. Stawka godzinowa ma obejmować osoby pracujące na umowach-zleceniach, ale i samozatrudnione, które jednoosobowo świadczą usługi dla firm.
Zgodnie z ustawą dodatek za pracę w porze nocnej nie będzie wliczany do wynagrodzenia. Jednocześnie pracodawcom nie wolno już będzie płacić 80 procent pensji minimalnej osobom, które pracują po raz pierwszy.
Etyk i kulturoznawca prof. Przemysław Rotengruber mówi, że plusem zmiany jest to, iż najbiedniejsi będą zarabiać więcej. Ale - jak zauważa -ich zarobki zbliżą się do pensji osób, które wcześniej zarabiały niewiele więcej niż 2000 zł, których zarobki są zbyt niskie, chociażby ze względu na trud wynikający ze zdobywania wykształcenia.
Skutki podwyższenia pensji minimalnej dla gospodarki mogą być różne - ocenia ekonomista dr Jacek Trębecki. Może być też tak, że część firm będzie "kombinować" - żeby pracownikom zapłacić mniej, niż oficjalne stawki - uważa.
Wyższa płaca minimalna na etacie i więcej za godzinę np. na umowie-zleceniu - jak to Państwo odczują? Kto z Państwa na tym zyska? O tym w programie "W środku dnia" o 12.10.