Więcej pieniędzy dla Poznania!
Ławica poinformowała rano, że nie odbędą się realizowane z Poznania loty OLT do Izmiru w Turcji oraz Sharm el Sheikh w Egipcie. Przed południem okazało się jednak, że pasażerowie, którzy mieli z Poznania polecieć do tureckiego Izmiru jednak wylecą na wymarzone wakacje. Biuro podróży Itaka, które organizowało wyjazd, zapewniło, że 160 turystów poleci czeskimi liniami lotniczymi. Teraz ta grupa jest w hotelu. Prawdopodobnie uda się także zapewnić transport na wakacje wyjeżdżającym do Sharm el Sheikh.
OLT Express w czwartek zawiesiła wszystkie loty rejsowe. W piątek zarządzający firmą zapewniali jednak, że loty czarterowe będą kontynuowane. We wtorek okazało się, że i one zostały zawieszone. W związku z zawieszeniem lotów kłopoty mają turyści biur podróży, w tym biura Itaka. Kilkuset jego klientów z Warszawy, Wrocławia i Poznania miało lecieć liniami OLT Express do Turcji i Egiptu. Podróżni, którzy nie polecieli na wakacje, są zakwaterowani w hotelach w pobliżu lotnisk. Rozmowy z innymi przewoźnikami mogły się rozpocząć dopiero po odwołaniu rejsów przez OLT. W podobnej sytuacji jest wielu klientów innych biur.
Sprawozdanie spółki kontroluje Urząd Lotnictwa Cywilnego. Dokumenty wpłynęły pod koniec wyznaczonego terminu. Już wiadomo, że sprawozdanie jest niepełne. Nie wiadomo, czy przewoźnik ma pieniądze na kontynuowanie swojej działalności. W sprawozdaniu są braki formalne. Urząd poprosił OLT Express o ich uzupełnienie. Jeśli OLT Express nie będzie w stanie zapewnić dalszego finansowania, urząd będzie wszczynał postępowanie mające na celu zawieszenie koncesji. Utrata płynności finansowej była też podstawą do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
Pasażerom anulowanych rejsów przysługuje zwrot ceny zakupionych biletów, a w określonych przypadkach również prawo do odszkodowania. Jeżeli przewoźnik nie poinformował pasażera na 14 dni przed planowanym rejsem o tym, że odwołuje rejs, to takiej osobie należy się - oprócz zwrotu kosztów za bilet - także odszkodowanie w wysokości 250 euro. Powodem problemów firmy miało być wstrzymanie środków przez niemieckiego pośrednika, który zajmował się obsługą rezerwacji i sprzedaży biletów. Linia lotnicza OLT poinformowała, że w związku z utratą płynności finansowej samoloty zostały w nocy zwrócone do leasingodawców.
(IAR+Radio Merkury)