Do wypadku doszło podczas potężnej nawałnicy. Drzewo spadło na namiot, w którym była dziewczynka. To był jedyny namiot na które spadło drzewo. Opiekunowie twierdzą, że nakazali wszystkim opuścić zadrzewiony teren. Okoliczności tragedii ustalają policjanci z komendy w Międzyrzeczu pod nadzorem tamtejszej prokuratury. Policja przesłuchała już organizatorów obozu
Według Wielkopolskiego Kuratorium Oświaty, organizator obozu dopełnił wszystkich formalności. - Zapewnił wystarczająca liczbę opiekunów, prawidłowo zabezpieczył bazę, również strażacy nie mieli zastrzeżeń - powiedziała wizytator Beata Przyszczypkowska. Obóz, na którym zdarzyła się tragedia, zamknięto. Rodzice zabrali już wszystkie dzieci do domów. Pomocą psychologiczną objęto uczestników obozu i rodziców ofiary tej tragedii.
- Obozy w tym miejscu nad jeziorem Wędromierz organizowane są od lat. Wydawało nam się, że to miejsce spełnia wszystkie standardy. Drzewa, które się przewróciły to były młode, zdrowe sosny - mówi Leszek Masklak przewodniczący Okręgu Wielkopolskiego ZHR
Na stronie internetowej straży pożarnej www.straz.gov.pl wyświetla się "Vademecum zachowań podczas burzy". Najważniejsze rady: w przypadku burzy nie wolno chować się pod drzewami, słupami czy liniami energetycznymi. Jeśli nie możemy schować się w budynku, a jesteśmy na otwartej przestrzeni - najlepiej przykucnąć w rowie lub dole.