Deweloper nie odpuszcza ws. dawnych akademików przy Dożynkowej
Funkcjonariusze przypominają przy tym, że jazda pod wpływem alkoholu może zakończyć się nie tylko utratą prawa jazdy, ale i samochodu, który później może służyć policji.
Przyjrzymy się faktom. Sportowy Ford Mustang został skonfiskowany kierowcy za jazdę po alkoholu i przekazany policji. Rzeczniczka KWP w Radomiu podinsp. Katarzyna Kucharska poinformowała, że to pierwszy taki pojazd, który został skonfiskowany kierowcy w związku z popełnionym przestępstwem i na mocy wyroku sądu przekazano go policji.
W naszym garnizonie było już kilka samochodów innych marek z podobną historią. Policja wnioskuje o przekazanie jej auta, w którego sprawie orzeczony został przepadek, kierując się przede wszystkim stanem technicznym pojazdu i aktualnymi potrzebami
- powiedziała PAP podinsp. Kucharska.
Auto w policyjnych barwach zostało oficjalnie zaprezentowane i włączone do służby w jednej z komend na Mazowszu.
Historia Mustanga zaczęła się od niebezpiecznej jazdy. Samochód należał do 39-letniego mieszkańca Warszawy, który w kwietniu 2025 roku w powiecie ciechanowskim wypadł z drogi i zakończył jazdę w rowie.
Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Kierowca został zatrzymany, a pojazd zabezpieczony.
„W związku z przepisami, które pozwalają na konfiskatę samochodu kierowcom mającym we krwi ponad 1,5 promila alkoholu, auto zostało zabezpieczone na parkingu strzeżonym” – wyjaśniła rzeczniczka policji.
We wrześniu 2025 roku sąd orzekł przepadek pojazdu, a następnie – na wniosek policji – samochód przekazano do służby.
Policyjny Ford Mustang GT oficjalnie trafił dziś do służby w Radomiu . To pierwszy taki radiowóz w Polsce, a jego historia zaczęła się w 2025 r., gdy został skonfiskowany kierowcy mającemu ponad 2 promile alkoholu we krwi.
— Policja Mazowsze (@PolicjaMazowsze) March 17, 2026
Mustang z silnikiem 5.0 V8 / 450 KM, manualną… pic.twitter.com/RK0shNAsll
Skonfiskowany Ford Mustang GT to ośmioletni samochód z silnikiem 5.0 V8 o mocy około 450 KM. Auto przyspiesza do 100 km/h w mniej niż 5 sekund i może osiągnąć prędkość 249 km/h.
Policjanci nie ukrywają, że taki pojazd ma nie tylko wartość użytkową, ale też symboliczny i prewencyjny charakter.
Policja wnioskuje o przekazanie jej auta, w którego sprawie orzeczony został przepadek, kierując się przede wszystkim stanem technicznym pojazdu i aktualnymi potrzebami
– podkreśla podinsp. Kucharska.
CZYTAJ: Jakie samochody giną w Poznaniu? Te modele kradną najczęściej
Sprawa Mustanga to efekt zmian w prawie. Od 14 marca 2024 roku obowiązują przepisy umożliwiające konfiskatę pojazdów pijanym kierowcom.
Sąd musi orzec przepadek auta, gdy kierowca:
Co ważne – konfiskata jest możliwa nawet wtedy, gdy nie doszło do wypadku.
Jeśli samochód nie należy wyłącznie do sprawcy:
Najpierw policja tymczasowo zajmuje pojazd (do 7 dni). Następnie:
W wyjątkowych sytuacjach sąd może odstąpić od konfiskaty, ale musi to być szczególnie uzasadnione.
Dane policji pokazują, że problem jest wciąż poważny. Jak poinformowała PAP podinsp. Kucharska:
Okazuje się, że tylko w 2025 roku policja ujawniła 92 532 kierujących pod działaniem alkoholu, co oznacza wzrost o 208 przypadków względem 2024 roku.
Według policji, większa liczba zatrzymanych kierujących na tzw. podwójnym gazie wynika m.in. z większej liczby kontroli trzeźwości przeprowadzonych przez policjantów – w 2025 r. 17 913 462 kontrole, co oznacza wzrost o 1 875 367 względem 2024 r. W ub. roku spadła natomiast liczba wypadków drogowych spowodowanych przez kierujących pod działaniem alkoholu – w 2025 roku takich zdarzeń odnotowano 1174
- informuje PAP.
W sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje, jakoby Mustang odebrany nietrzeźwemu kierowcy i przekazany do użytkowania policjantom miał ulec wypadkowi. Uspokajamy – to FAKE NEWS. Auto jest całe i ma się dobrze.
— Policja Mazowsze (@PolicjaMazowsze) March 14, 2026
Przy okazji przypominamy: jedźcie odpowiedzialnie i nigdy nie… pic.twitter.com/G8gjrrL10X
Ford Mustang to legenda motoryzacji produkowana od 1964 roku. Popularność modelu wzrosła m.in. dzięki filmowi „Bullitt”, w którym Steve McQueen prowadził Mustanga w słynnej scenie pościgu.
Tym razem jednak historia nie dotyczy kina, a realnych konsekwencji łamania prawa.
Informacja o rozbitym policyjnym Mustangu to fałsz. Prawda jest taka, że samochód odebrany pijanemu kierowcy już wkrótce będzie służył policji.
To przykład na to, że nowe przepisy o konfiskacie pojazdów nie są martwe - i mogą dotknąć każdego, kto wsiądzie za kierownicę po alkoholu.