NA ANTENIE: 29_01 Radioaktywny Wieczor 00_01/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Sympatyczne relacje z Rosji - nie daj się oszukać!

Publikacja: 26.01.2026 g.12:01  Aktualizacja: 26.01.2026 g.13:19 Anna Skoczek
Świat
"Nie słuchajcie polityków, którzy zniechęcają do podróży do Rosji. Kłamią, bo jeszcze może się okazać, że to lepszy kraj do życia, niż Polska będąca w Unii Europejskiej" - w ostatnim czasie obserwujemy wysyp podobnych wpisów blogerów i influencerów podróżniczych. To nie jest przypadek, ostrzega Anna Mierzyńska, analityczka mediów, specjalizująca się w rosyjskiej dezinformacji. Po czasie obrzydzania Polakom Zachodu, przyszedł czas na budowanie sympatii do Rosji i przedstawiania jej jako atrakcyjnej alternatywy.
rosja plac czerwony - Bluesnap - Pixabay
Fot. Bluesnap (Pixabay)

Spis treści:

    Za wpływanie na postawy Polaków przez między innymi informacje i komentarze umieszczane w  mediach społecznościowych, od lat odpowiedzialne są rosyjskie agencje architektury społecznej. Działają one na Zachodzie tak, żeby ukształtować odbiorców na swoją korzyść.

    To wymaga czasu i to są nawet wieloletnie działania, oddziałujące na kształtowanie naszego sposobu myślenia

    – mówi Anna Mierzyńska specjalizująca się w rosyjskiej dezinformacji.

    Podkreśla też, że w Rosji takie strategie wieloletnie, liczone w dekadach są akceptowalne dla władz, byle przynosiły określony efekt. I tak, przez pewien czas prowadząc akcje informacyjne, Rosjanom nie zależało na tym, żeby Polacy dobrze myśleli o Rosji.

    Wystarczyło im tylko to, że źle myśleliśmy o Unii Europejskiej, NATO i Ukrainie. Od połowy 2025 roku obserwujemy jednak działania idące w kierunku budowania w nas sympatii

    – ostrzega Anna Mierzyńska.

    Pojawiają się influencerzy Internetowi, którzy podróżują po Rosji i pokazują jaka ta Rosja jest.

    Zapewniają, że robią to zupełnie obiektywnie, tyle że pomijają w swoich wpisach, blogach, czy vlogach wszelkie negatywne informacje, a pokazują jedynie elementy przyjemne

    – dodaje Mierzyńska.

    I są to często blogerzy z Polski. Pokazują architekturę, zabytki, luksusowe miejsca, których nie ma w Polsce, takie jak restauracje czy sklepy w Moskwie. Jak twierdzi ekspertka Anna Mierzyńska, badacze, którzy zajmują się dezinformacją w sieci, mają jednak nieoficjalne dane, z których wynika, że tacy blogerzy są dość często przymuszani do takich relacji. 

    Czyli na przykład są to podróżnicy, którzy dostają informację, że albo w ten sposób pokażą Rosję, albo nie dostaną wizy. Inni prawdopodobnie dostają za to pieniądze

    – tłumaczy Anna Mierzyńska.

    Takie relacje w sposób rzeczywisty oddziałują przede wszystkim na młodzież, która z własnego doświadczenia nie pamięta już, ani czasów komunizmu, ani bezpośrednich oddziaływań Związku Radzieckiego na Polskę. Dla młodych ludzi to odległa historia.

    Sami nie pokazujemy często tego, jak rzeczywiście wygląda życie w Rosji, bo wydaje nam się, że wszyscy wiedzą, że jest tam beznadziejnie. Otóż nie wszyscy wiedzą, bo jest już całe nowe pokolenie, które nie ma o tym pojęcia

    – mówi Anna Mierzyńska – I w to miejsce pojawiają się blogerzy, którzy mówią „ale słuchajcie, tu jest  naprawdę świetnie” - dodaje ekspertka.

    Nie dajmy się na to nabrać.

    https://radiopoznan.fm/n/ug9gnr