Lech ukarany został także grzywną w wysokości 20.000 euro oraz meczem bez udziału publiczności w zawieszeniu na dwa lata.
Decyzja europejskiej federacji spowodowana jest m.in. zaniedbaniami w zakresie organizacji ewakuacji kibiców ze stadionu miejskiego, zbyt wąskimi drogami ewakuacji, zablokowanymi przejściami i wadliwą numeracją krzesełek.
W specjalnym oświadczeniu Zarząd klubu przyznał, że zaplanowana od wtorku otwarta sprzedaż biletów na czwartkowe spotkanie Ligi Europejskiej ze Sportingiem może nie zostać uruchomiona. O sytuacji Lech będzie informował na bieżąco.
Klub zapewnił jednocześnie, że wszelkie nieprawidłowości leżące po jego stronie zostaną usunięte przed meczem z Portugalczykami. Zwrócił się także z prośbą do kibiców o zajmowanie miejsc w sektorach i pozostawienie pustych przejść ewakuacyjnych i schodów.
Zarząd KKS Lech Poznań zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby nie ograniczać oglądania meczu przez kibiców. To nie jest ostateczna decyzja, klub ma prawo się odwołać w ciągu trzech dni, my jutro składamy apelację do UEFA, do Komisji Dyscyplinarnej, prawdopodobnie będzie ona rozpatrzona w poniedziałek lub wtorek - powiedział wiceprezes klubu Arkadiusz Kasparzak.