Kaliszanie modlili się w miejscu, gdzie przed laty Papież Polak odprawiał Mszę Świętą
Od początku jedni i drudzy stwarzali sobie sporo sytuacji do zdobycia bramki. Dla Lecha trafiali Jesper Karlstroem i Mikael Ishak, dla przyjezdnych - Kamil Grosicki i Alexander Gorgon.
Nie obyło się też bez sędziowskich kontrowersji - jeszcze w pierwszej połowie z boiska powinien zostać odesłany jeden z obrońców Pogoni, ale sędzia nie pokazał ewidentnej drugiej żółtejkartki.
W przerwie powiedzieliśmy sobie, żeby nie zawracać sobie głowy sędziowaniem i skupić się tylko na graniu. Gdzieś to jednak w głowie zostało. Naprawdę szkoda, że nie udało się zdobyć bramki na 3:2, zasługiwaliśmy na nią. Kontrolowaliśmy mecz, Pogoń nie stwarzała sobie sytuacji do strzelenia bramki. Czujemy lekki niedosyt
- mówi pomocnik Lecha Filip Marchwiński.
Sędziowanie w tym meczu na pomeczowej konferencji prasowej skrytykował także trener Lecha Poznań.
To najgorszy sędzia w Polsce
- powiedział John van den Brom o prowadzącym spotkanie Pawle Raczkowskim.
Po 26 spotkaniach Lech w tabeli jest na trzecim miejscu i ma trzy punkty przewagi nad czwartą Pogonią.