Awarie prądu w Wielkopolsce. Opady śniegu sparaliżowały sieć
Bramki dla gospodarzy zdobyli w drugiej połowie Taofeek Ismaheel i Yannick Agnero. Komplet punktów Kolejorz wywalczył, mimo zdecydowanej momentami przewagi rywali. Lechitów przed utratą gola ratowały wówczas parady bramkarza Bartosza Mrozka i ofiarne interwencje obrońców. Do siatki trafiali jednak poznaniacy.
To był dla nas bardzo ciężki mecz. Oceniam pierwsze trzydzieści minut jako dobre w naszym wykonaniu. Po nich trzeba przyznać, że trochę straciliśmy kontrolę i w drugiej połowie musieliśmy stanąć na wysokości zadania przede wszystkim w aspekcie walki. Myślę, że właśnie w tym trudnym momencie piłkarze wykonali świetną, ciężką pracę i strzelili gola właśnie, gdy mieliśmy problemy. Byliśmy efektywni i to zdecydowało. Ta jakość przy wykończeniu naszych sytuacji
- zaznacza trener Niels Frederiksen.
To drugie zwycięstwo Lecha w Lidze Konferencji. Kolejorz po czterech meczach zajmuje 16. pozycję w tabeli rozgrywek. Za dwa tygodnie zmierzy się przy Bułgarskiej z niemieckim FSV Mainz.
Do kolejnej rundy zakwalifikują się 24 z 36 zespołów grających w Lidze Konferencji.