NA ANTENIE: PIERWSZA PLANETA OD SŁOŃCA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Najkrótsza noc na... stadionie!

Publikacja: 23.06.2010 g.12:34  Aktualizacja: 24.06.2010 g.00:09
Poznań
Budowniczowie nowego Stadionu Miejskiego w Poznaniu, który będzie jedną z aren Euro 2012, postanowili w niezwykły sposób uczcić Noc Świętojańską ze środy na czwartek. Zaprosili na godz. 23.00 mieszkańców na iluminację świetlną na zewnątrz i wewnątrz obiektu.
Stadion Lecha - widok z lotu - Urząd Miasta Poznania
/ Fot. (Urząd Miasta Poznania)

Spis treści:

    Przy okazji sprawdzona zostanie jakość już zamontowanych lamp i projektorów. Już w drodze na ten obiekt, od strony ulicy Bułgarskiej można było zobaczyć podświetlone części przykrywającej trybuny membrany. Różnokolorowe światła urzekły wszystkich. A po wejściu na czwartą trybunę, pierwszą z oddanych do użytku za jedną z bramek, można było poczuć w pełni atmosferę stadionu, na którym już niebawem będzie mogło zasiąść ponad 43 tys. kibiców. Obiekt, który budzi bardzo duże zainteresowanie nie tylko mieszkańców Poznania, zmienia się niemal każdego dnia. Na stadionie od kilku tygodni montowane są nowoczesne, wygodne i bezpieczne siedziska. Jest ich już sporo na dwóch trybunach wzdłuż długich linii boiska; na trybunach pierwszej i trzeciej. "Na obu trybunach jest już ponad 15 tysięcy krzesełek. Na trzeciej pozostawiono miejsca na montaż białych siedzisk, które będą układały się w napis "Poznań" - powiedział prezes poznańskiej spółki Euro 2012 Ryszard Dembiński. Cały stadion w Poznaniu ma być gotowy w połowie września.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 6
    cz'ytacz 08.07.2010 godz. 16:12
    No i kolejna gawęda,niejako łącząca-zataczająca krąg cały rok od tego święta do święta...A wspomnę właśnie o tamtych świętach w dzisiejszym określeniu Świąt Wielkanocnych,w których przygotowywano się na przyjście na świat,nowego członka rodziny,a zarazem na przyjęcie gości.Baby wielkanocne miały swoje znaczenie,a także wędliny.A ja ograniczę się do wytwarzania Mazurków,które są naszym odpowiednikiem(i znacznie wymowniejszym)do kartek Walentynkowych z tradycji anglosaskiej.A więc to ciasto-ciastko zdobne,wytwarzały-wypiekały przedewszystkim dziewczyny- panny do wzięcia,dla swojej sympatii.Bardzo często po długim okresie niewidzenia się.Często kiedy starsi biesiadnicy zajęci byli swoimi sprawami,albo zapomnieli o świecie.To najpewniej panna wymykała się ze swoim mazurkiem do czekającej sympatii.No i koło zamykało się na kolejnym letnim święcie,jeśli poszło po ich myśli...Oczywiście trzon tych tradycji i znaczenie,zostały wyparte przez zasady i tradycję chrześcijańską.No ale ludzkie oblicze i człowieczy charakter pozostał.Który odzwierciedla się teraz często tragicznymi wieściami,że np dziewczyna porzuciła dziecko...Albo że chłopak nie zrozumiał swojej sympatii,która po osiągnięciu pełnoletności i spełnieniu wszystkich wymagań,wobec religi i otoczenia,chciała najpewniej wytłumaczyć i spełnić wspólne pragnienia,które nie zostały przez niego zrozumiane...co w końcu tragicznie się to skończyło...Ale to już inna historia z naszych czasów.Ale niestety kiedy wchodzi się w relację z dziewczyną i uczucia,to koledzy-kumple muszą zejść poza margines(czego chyba nikt jemu nie wytłumaczył).Kończąc przpraszam za gafy,te tyczące się zasad pisowni i interpunkcji,oraz liternictwa,gdyż często siadam przy kompie przemęczony po robocie( i to fest).A czas nagli, gdyż temat już spadł o jedną pozycję poniżej...
    cz'ytacz 07.07.2010 godz. 20:28
    Do poniższego tekstu,mogę dodać poprawkę-przypuszczenie, o tym że okresem spotkań starszyzny w celu omawiania spraw...mógł być okres między końcem grudnia a styczniem.Zależnie od warunków pogodowych.Takie spotkania były poprzedzane poprzez wysłanników...Wszystko co tu piszę,to przy okazji i w toku moich badań...Które mam w głowie,więc trudno tak w biegu...zwłaszcza że czas nagli z powodu możliwości szybkiego usunięcia informacji z moimi wpisami.W każdym razie ten Wiejski Katolicyzm z kultywowanymi tradycjami,ma wiele odnośników do tamtych zamierzchłych czasów.W odróżnieniu do tradycji w miastach...mającej odnośnik do osadnictwa niemieckiego i form zaasymilowanych z rejonów z których owi przybyli.Szkoda tylko że ta wiejska tradycja swojska tradycja,traktowana jest po macoszemu i spychana w zapomnienie.,zwłaszcza tu w Wielkopolsce,Co dostrzegam osobiście na moim terenie,uważnie obserwując zachowania kolejnych namiestników,glorfikujących tadycje mieszczan...-No bo to(ta tradycja) przecież przdetsionek do kontaktów z "wielkim światem i kulturą".Dla mnie zmierzającą jednak do ateizacji,co da się odczuć namacalnie.
    cz'ytacz 06.07.2010 godz. 16:03
    Zaczynając kolejne rozważanie i gawędę,wszystkich którzy zaczynają czytać moje wypociny, to informuje że początek jest na samym końcu,:),(albo poniżej).Dodam, że na potwierdzenie moich wywodów, jeszcze panuje-panowało zapytanie w śród starszego pokolenia,"ile pan-pani liczy wiosen,tak z ręką na sercu?...".Potwierdzające że przyjście na świat w tym okresie,to panująca zasada w tamtych odległych czasach.A zarazem potwierdzę to moimi badaniami i spostrzżeniami od powiedzenia"Lody zostały przełamane".Które mówi o tym że niechęci ,nieprzystępność i wrogość,zostały oddalone a w to miejsce rozpoczęła się rzeczowa dyskusja,pertraktacje...A najpewniej ma się to właśnie(i też) przed spodziewanym przyjściem nowego członka,który zcalał zwaśnione rody,lub bardziej zacieśniał związki międzyrodowe w tamtych czasach.A te pertraktacje musiały się dziać kiedy już wydało się,(gdyż niemożna było ukryć) że przyjdzie na świat nowy członek rodu który....A co z tym wspólnego ma" łamany lód"?.A no że w tamtych czasach ludzie zamieszkiwali niedostępne miejsca,(przykładów nie będę przytaczał).Tym okresem był najpewniej miesiąc LUTY,który oznacza nazwę i określenie połączenia.Na domiar panowało jeszcze powiedzenie "Przylutuj mu"albo "Lutnij mu",a nie podżegające do bujki,tylko pierwotnie do ciosu albo męskiego mocnego gestu,na którym kończyły się waśnie i międzyrodowe wojny.Na takich spotkaniach-rozmowach ustalano imię nowemu potomkowi(dlatego imieniny są najważniejsze...,w tej Części Europy)Oczywiście co do tego okresu zimowego,kiedy lód trzymał...Należy się przedstawić, inne tragiczne wydarzenia,które zaprzeczają jedności i panującej kulturze i ustanowionemu wtedy porządkowi...Ale to już inna opowieść,a mówiąca właśnie o wojnach,napadach międzyrodowych....--------No cóż,wolałem popisać tu,z ryzykiem że któryś koleś podchwyci tematy do swoich prac.Ale taka potrzeba chwili spadła na mnie,i żle że o takich sprawach nie wypowiadają się ludzie obeznani w temacie,z racji tytułów i kwalfikacji.Gdyż na to najwyższy czas,by powiedzieć ludziom,co w trawie piszczy...a piszczy i to jak, tylko chcieć....A jeżeli żle napisałem, to proszę mieć odwagę to tu napisać że....
    cz'ytacz 04.07.2010 godz. 14:00
    Dodam jeszcze do poniższej wypowiedzi,w której nie postawiłem kawę na ławę i to celowo.Że nasuwa się wniosek,że najwięcej i najbardziej spodziewanym okresem dla przyjścia na świat dzieci w tamtych czasach,była wiosna i właśnie okres między marcem a kwietniem.Dlatego też najprawdopodobniej kultywowana tradycja obfitych Świąt Wielkanocnych oraz wzajemnych rodzinnych odwiedzin,w tym okresie,ma swoje uzasadnienie...A przecież tamten okres przednówka nie powinien być okazją do zastawiania stołów...Ale w Staropolskiej Tradycji,panuje zasada"CZYM CHATA BOGATA TYM RADA".Ale widzę że niewielkie zainteresowanie,może po tym że informacje z wpisami,umiejscowione są w mało eksponowanych miejscach.Gdyż nikt nie pyta...
    cz'ytacz 03.07.2010 godz. 18:07
    No i co z tym okresem zrobić?,Jak bawić się?.Co to są te Świętojanki,takie pogańskie święto w które wplątane są chrześcijańskie elementy...?.Ale nie traćmy wątku i wniknijmy w te piękne pogańskie-słowiańskie święto, nazwane (jeśli dobrze napiszę)KUPAŁY,A więc okres najdłuższych dni i najkrutszych gorących nocy.I nie będę przytaczał jakiś naukowych opracowań na ten temat,ale zarazem postaram odpowiedzieć własną dociekliwością,na wiele zagadek i pytań które niejako zadali różni naukowcy,w wypowiedziach w tym Radiu, w ciągu lat i całorocznego okresu, jaki przeżywamy i na jaki zadajemy pytania DLACZEGO TAKA TRADYCJA,i TAKIE POWIEDZENIA?A więc w tym sprzyjającym okresie, dla młodych zdrowych ludzi,była niesamowita okazja do spotykania się,zabaw no i intymnych relacji damsko-męskich.Kiedy to długi dzień pozwał na dotarcie do miejsca spotkań, a ciepła noc pozwalała na ....No i oczywiście w sprzyjających warunkach(co akcentuje)...I policzmy miesiące,1-lipiec,2-sierpień,3-wrzesień,4-pazdziernik,5-listopad,6-grudzień,7-styczeń,8-luty,9-marzec i przylatują bociany.No i co powiedzieć tym małym dzieciom,z kąd biorą się dzieci?Jak chcecie wiedzieć coś więcej drodzy Przeglądający tę stronę,to proszę dać znać,że Was interesuje co było między,co rozgrywało się w około poczętego życia,to proszę dać znać a dopiszę.
    fan.inet 25.06.2010 godz. 09:47
    Czyżby prawa autorskie projektanta nie pozwalały zamieścić zdjęć z testu oświetlenia? Może Radio Merkury napisze ile wynosi opłata dla projektanta za komercyjne wykorzystanie zdjęcia na stronach Radia Merkury? A może projektant cicho siedzi, a gdy uzbiera się pokaźna sumka to wtedy wystawi rachunek?