Rewanż przy Bułgarskiej nie stał na wysokim poziomie.
Gospodarze mieli wyraźną przewagę, ale nie potrafili tego udokumentować golami. Finowie, którzy są w trakcie przebudowy i mieli spore problemy kadrowe przed tym dwumeczem, sporadycznie gościli pod polem karnym Bartosza Mrozka. Jedyną bramkę zdobył w 65. minucie Hiszpan Pablo Rodriguez. W samej końcówce drużyna z Kuopio odważniej zaatakowała, ale nie była w stanie wyrównać.
O ćwierćfinał i powtórzenie wyniku z 2023 roku Lech zagra z ukraińskim Szachatarem Donieck lub hiszpańskim Rayo Vallecano.