Zarząd zdecydował, że wypłaci pieniądze tylko wtedy, gdy drużyna znacząco poprawi pozycję w tabeli. Prezes Lecha - Karol Klimczak - jeszcze niedawno mówił, że kryzysu nie ma, a piłkarze potrzebują spokoju. Teraz najwidoczniej zmienił zdanie.
Piłkarze mieli się dowiedzieć, że od teraz priorytetem jest walka w ekstraklasie, a nie europejskie puchary. Premie za zwycięstwa w Lidze Europy (do podziału mogą być nawet 2 miliony złotych) zostaną wypłacone tylko wtedy, gdy Lech w połowie grudnia zajmie miejsce w czołowej piątce ekstraklasy.
Klub nie komentuje doniesień o zamrożeniu wypłat. Prezes Lecha Karol Klimczak będzie w środę po godz. 12.20 gościem Radia Merkury w audycji “W środku dnia”. W czwartek na Inea Stadionie pierwszy mecz Ligi Europy - z Belenenses Lizbona.