Mężczyzna nie udzielił jej pierwszeństwa na przejściu - zatrzymał się w połowie pasów. Na zwróconą uwagę wysiadł, uderzył kobietę w twarz i odjechał.
Policjanci ustalili, że to mieszkaniec woj. dolnośląskiego. Na razie leszczyńska policja nie chce udzielać więcej informacji w tej sprawie.
Rzecznik komendanta wojewódzkiego w Poznaniu Andrzej Borowiak opublikował nagranie zajścia z kamery miejskiego monitoringu. Wynika z niego, że kobieta przechodząc przez pasy prawdopodobnie dotknęła lub uderzyła w maskę samochodu. Po uderzeniu przez korpulentnego mężczyznę trafiła do szpitala.
- To jest zachowanie naganne i nie może ujść płazem - tak Radiu Poznań powiedziała zastępca prokuratora rejonowego w Lesznie Daria Dąbrowicz-Rzepka.
Daria Dąbrowicz - Rzepka podkreśla, że śledczy sprawę znają jedynie z mediów. Czekają na materiały z policji. Swoją decyzję uzależniają od przesłuchania poszkodowanej i kierowcy. Daria Dąbrowicz - Rzepka przyznaje jednak, że ona osobiście po obejrzeniu filmu z monitoringu, wydarzenie to objęłaby ściganiem z urzędu. To zachowanie - podkreśla - jest niedopuszczalne. Nawet gdyby doszło do wymiany zdań między leszczynianką i kierowcą, to reakcja mężczyzny jest karygodna.
Śledczy sprawdzą też, czy kierowca porsche nie złamał prawa spychając kobietę z ulicy, gdy ta próbowała zatrzymać jego samochód. Daria Dąbrowicz - Rzepka nie wyklucza, że prokuratura decyzję w tej sprawie może już podjąć jutro.