Wyróżniono osiem osób, które w obiektywie uchwyciły między innymi garderobianych i oświetleniowców, a także rekwizyty. Znajdziemy tam również odwołania do archiwalnych zdjęć. O wybranych dziełach opowiada asystent galerii Bartosz Czyżyk.
Moje ulubione fotografie przedstawiają między innymi kulisy oraz pomieszczenia teatralne niedostępne dla widowni. Do tego dochodzi jeszcze to, że są pokazywane po ciemku, kiedy już nikogo nie ma, co dodaje mroku i tajemniczości. Zastanawiamy się wtedy, gdzie faktycznie jesteśmy, a pojedyncze rekwizyty w tle wskazują, że może chodzić o teatr. Żadna z fotografii, które mamy tutaj na wystawie, nie została wykonana na scenie – to też warto podkreślić
- podkreśla Bartosz Czyżyk.
Chcemy pokazywać różne sposoby, warianty i perspektywy. Taka perspektywa jak ta, którą mamy właśnie dzięki Instytutowi, jest czymś zupełnie nowym, czego wcześniej nie pokazywaliśmy
- dodaje.
Wystawa jest efektem współpracy z warszawskim Instytutem Teatralnym imienia Zbigniewa Raszewskiego. To w stolicy zaprezentowano jej pierwszą odsłonę. Teraz prace można podziwiać w Galerii Centrala do 28 lutego.