Konsultacje w sprawie S11. Trzy możliwe przebiegi trasy Piła–Jastrowie
Autor podkreśla, że miasto to nie tylko tło, ale i historie czy emocje. Fotografując skupia się na detalach, które umykają w pospiesznym tempie życia. O pracach opowiada kierownik domu kultury, Jacek Rychlicki.
Kiedy widzimy mur pięknie zdobionej kamienicy, nie zauważamy bardzo często chociażby napisu, który się na nim znajduje, a który kryje za sobą liczne, czasami nawet dramatyczne historie. I ta wystawa właśnie będzie miała pokazać odbiorcom tą taką żywą codzienność Poznania, żywą strukturę, w której się poruszamy. Te prace przedstawiają one zarówno te takie nasze najpiękniejsze dzielnice związane chociażby z secesją jak Sołacz czy też Jeżyce, ale także te bardziej industrialne, czyli tutaj mam na myśli zakłady Cegielskiego, gdzie historia spotyka się z codziennością. Pojawią się też zdjęcia przedstawiające budynki współczesne.
Dla artysty częścią miasta są także ludzie. To dlatego uchwycił ich ulotne momenty. Wystawa do 28 lutego.