Prezydent Piły Piotr Głowski był już na miejscu tej katastrofy naturalnej. Jak sam mówi, gmina Sośno jest niewielka, ale szkody są naprawdę duże.
- Ma 162 kilometrów kwadratowych powierzchni, czyli niewiele więcej od samej Piły. Zamieszkuje ją 5000 osób, a 500 domów mieszkalnych zostało uszkodzonych. Ustaliliśmy z wójtem tamtejszej gminy, że postaramy się pomóc kilku rodzinom. Wójt wskazał nam trzy rodziny - mówi Głowski.
I to właśnie do tych trzech rodzin ma trafić wszelka pomoc, którą przygotowuje pilski magistrat. Wesprzeć starania mają również lokalni przedsiębiorcy, którzy już dzisiaj zobowiązali się do przekazania swojego wsparcia. Do akcji przyłączył się również Pilski Bank Żywności, który koordynuje ją logistycznie i finansowo.
- Postaraliśmy się o prowadzenie zbiórki, więc jeśli ktoś chciałby pomóc, a przedsiębiorcom tak byłoby wygodniej, to konto banku jest otwarte - mówi prezes Mieczysław Augustyn.
Cała inicjatywa ma się rozpocząć jak najszybciej, ponieważ jak dodaje prezydent miasta, kluczowe jest zabezpieczenie dachów i budynków przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.
Przemysław Stochaj