Ścieżka rowerowa podzieliła mieszkańców małej wioski
Niespodziewanie dąb stał się sławny dziś rano, kiedy prezydent Gniezna poinformował o akcie wandalizmu, czynu takiego miał się ponoć dopuścić wobec dorodnego dębu pan Boguś - słynny w Gnieźnie społecznik, happener i... obrońca przyrody. Miało dojść do tego przedwczoraj podczas zorganizowanej spontanicznej manifestacji solidarności z narodem Białorusi.
Czy pan Boguś rzeczywiście znieważył pomnik? - sprawdzał Rafał Muniak.
Jak sprawdził osobiście nasz reporter Rafał Muniak - dziś na dębie Lechu nie ma śladu po gwoździach. Flagi i gwoździe wyjęli pracownicy Zakładu Zieleni Miejskiej z Gniezna i obiecali, że oddadzą organizatorom manifestacji.