"Trudno powiedzieć na początku czy to jest małpia ospa" – stwierdziła jednocześnie dyrektor Jadwiga Kuczma-Napierała.
Dopiero jak są wykwity na całej powierzchni skóry, to wówczas możemy zastanawiać się czy to jest małpia ospa. Generalnie gorączka, wymioty, bóle mięśni, o których wcześniej mówiłam, to są objawy manifestujące wiele chorób. Tutaj nie można od razu powiedzieć, że jak to mam, to na pewno mam małpią ospę. To zależy od tego też z kim się przybywało i w jakim czasie. Tutaj bardzo ważny jest wywiad
- mówi Jadwiga Kuczma-Napierała.
Pewność co do rodzaju ospy dają jednak wyłącznie badania laboratoryjne. Jak przyznała dyrektor Kuczma-Napierała, zdarzyły się już przypadki osób, u których podejrzewano małpią ospę, a ostatecznie była to ospa wietrzna.
Trzej pacjenci z podejrzeniem małpiej ospy czekają na diagnozę w szpitalu. Chorzy, u których stwierdzono ją wcześniej, łagodnie przechodzą zakażenie.
Na ten moment nie ma dramatycznych sytuacji u tych pacjentów
– zapewniła szefowa wojewódzkiego Sanepidu.
Poniżej cała rozmowa w Wielkopolskim Popołudniu:
Roman Wawrzyniak: W szpitalu w Poznaniu przebywają cztery osoby z wirusem małpiej ospy. Czy w całym województwie jest więcej takich przypadków?
Jadwiga Kuczma-Napierała: Na pewno mamy cztery stwierdzone przypadki. Trzy są z tego terenu, jeden z powiatu gnieźnieńskiego. Są to potwierdzone przypadki. Mamy także trzy podejrzenia. I na ten moment nie mamy więcej przypadków małpiej ospy.
Czyli to są kolejne trzy osoby z podejrzeniem?
Tak. To są podejrzenia. Chorzy są w szpitalu i są diagnozowani.
Czy będą kolejne przypadki i to tylko kwestia czasu?
Mogą być kolejne, chociaż gdzieś to może się zatrzymać, niemniej osoby z obniżoną odpornością, bo głównie one to manifestują, w przypadku kontaktu niestety zakażają się i chorują. A jak ciężko to już zależy od tego, w jakim stanie zdrowotnym jest dana osoba.
Na ile ten wirus jest zaraźliwy?
Szczególnie w momencie, kiedy jest już wysypka, kiedy pacjent przejawia inne objawy typu gorączka, zmęczenie, bóle mięśni, bóle gardła, bóle głowy, wymioty, dreszcze, to wówczas oczywiście ta zakaźność jest większa. Jak się pojawiają wykwity, to jest jeszcze większe zakaźności w tym wypadku. A stan może być różny. Ale na ten moment nie ma dramatycznych sytuacji u tych pacjentów.
Jakie objawy powinny nas niepokoić? Co występuje najpierw?
To trudno powiedzieć na początku czy to jest małpia ospa. Dopiero jak są wykwity na całej powierzchni skóry, to wówczas możemy zastanawiać się czy to jest małpia ospa. Generalnie gorączka, wymioty, bóle mięśni, o których wcześniej mówiłam, to są objawy manifestujące wiele chorób. Tutaj nie można od razu powiedzieć, że jak to mam, to na pewno mam małpią ospę. To zależy od tego też z kim się przybywało i w jakim czasie. Tutaj bardzo ważny jest wywiad. Nie można powiedzieć, że ktoś z gorączką, albo nawet wykwitami, na pewno ma małpią ospę.
Nawet jak ma wykwity?
Tak, bo może to być ospa wietrzna.
Ona też jest teraz obserwowana u nas?
Mamy do czynienia z ospą wietrzną cały rok. A osoby nieszczepione, które nie przechorowały, są bardzo narażone na ospę wietrzną i mieliśmy przypadki, że ktoś myślał, że to ospa małpia, ale była to jedynie ospa wietrzna. Takie mocno manifestujące się objawy.
Do rozróżnienia są pewnie niezbędne laboratoryjne badania?
Tak. Pobieramy próbki i w badaniu w zakładzie PZH sprawdzamy czy to małpia ospa.
Pani wspomniała o tym, że należy samemu pilnować siebie, gdzie przebywamy i z kim się spotykamy. Patrząc na parkingi przy lotnisku w Poznaniu, można odnieść wrażenie, że wielu z nas znowu zaczęło podróżować po całym świecie. Czy wiemy, gdzie takie ogniska wirusa małpiej ospy są największe? Których państw najlepiej unikać?
To wszystko zależy od tego jakie dane posiadamy. Nie wszędzie może ona być odnotowywana. Generalnie są takie przypadki w krajach europejskich, Stanach Zjednoczonych i także w Afryce. Nie chcę mówić konkretnie czy w Hiszpanii czy Holandii na przykład. Tylko po prostu w krajach europejskich: także Portugalii, Francji.
Czy to jest groźne dla zdrowia?
Tutaj muszą wypowiedzieć się lekarze. Każda choroba wirusowa jest niebezpieczna, czy pozostawia trwałe skutki, tego nie wiem, nie mamy doświadczenia i literatura nie opisuje tego, jeśli chodzi o małpią ospę. Ale każda choroba wirusowa może pozostawić niestety takie skutki w postaci schorzeń sercowych, zmian ogólnoustrojowych, a w szczególności gdy dana osoba jest już zakażona innym wirusem, bądź może być osłabiona z powodu innej choroby, na przykład nowotworowej czy innej.
Zostawmy temat wirusa małpiej ospy. Tak ogólnie w temacie podróży – jakie szczepienia zaleca Sanepid i dla jakich kierunków?
Na pewno teraz wyjeżdżamy dużo za granicę. Sama widziałam to, jak odwoziłam swoje dzieci na lotnisko. Przede wszystkim żółta febra, jeśli chodzi o Afrykę i Amerykę Południową. Czyli żółta gorączka, trzeba się przeciw niej szczepić. Powinniśmy się szczepić, jeżeli nawet zwiedzamy kraje europejskie, przeciwko WZW typu A, dlatego, że nie wszyscy mają badaną wodę, nie wszyscy przestrzegają zasad higienicznych. Ja nie mówię, że jest tak w Niemczech czy Hiszpanii, ale jeździmy w różne tereny europejskie, w których jesteśmy narażeni na to, że woda jest nie do końca przebadana, nie do końca są te systemy wodne uzdatniane, więc powinniśmy się szczepić. Ja się szczepię, zawsze jak wyjeżdżałam za granicę to się szczepiłam, zwłaszcza w przypadku wyjazdu do ciepłych krajów. Następnie jest też kwestia grypy, chociaż teraz już nie tak bardzo, bo w tej porze się raczej już nie szczepimy. Ale poleciłabym szczepienie na choroby takie jak dur brzuszny czy cholera, czy nawet, jeżeli w naszym kraju, to oczywiście WZW typu A też, chociaż jesteśmy bardzo dobrze postrzegani jeśli chodzi czystość wody, ale mimo wszystko są miejsca, w których podaje się na przykład jabłka niemyte, albo woda jest niekontrolowana. Następna inwazyjna choroba meningokokowa, odnoszę to do nastolatków, którzy piją z jednej butelki, gryzą jabłka albo inne wspólne pokarmy. I można jeszcze wspomnieć o kleszczach, na naszych terenach endemicznych, czyli Białystok i warmińsko-mazurskie jest odkleszczowe zapalenie mózgu.
Jeszcze jedna kwestia. Minionej doby badania potwierdziły 2853 zakażenia koronawirusem, w tym 429 ponownych, zmarło 11 osób z COVID-19 . Wykonano prawie 9 tysięcy testów w kierunku koronawirusa. Czy po wakacjach czeka nas powrót pandemii?
Jeśli pyta mnie pan, o czym to świadczy, to ja musiałabym wróżyć z fusów, żeby odpowiedzieć. Ale niemniej ten wirus na pewno krąży i musimy kontrolować swoje zachowania. Jest to bardzo inwazyjny wirus, niemniej nie pozostawia takich nieszczęść i skutków jak na początku pandemii, ale naprawdę musimy uważać. Nośmy te maseczki, nie wszędzie i nie zawsze, ale jak wiemy, że jesteśmy przeziębieni, to nie wychodźmy bez maseczek. Nie możemy ciągle zostawać w domu, ale jak mamy jakiekolwiek objawy, chrońmy innych i chrońmy też siebie, bo zakażony jak dostanie innego wirusa, to może się to różnie skończyć, dlatego proponuję, żeby na siebie uważać.
Ministerstwo zdrowia poinformowało, że jest przygotowane do wprowadzenia drugiej dawki przypominającej dla osób powyżej 60. roku życia. Mają być skierowania wystawiane przez telefon czy internet. Jutro ma być specjalna konferencja prasowa na ten temat. Czy już wiadomo coś więcej na ten temat? Prowadzicie państwo takie zapisy?
Nie prowadzimy tych zapisów, a jutro jak się wszystkiego dowiem, to jutro lub pojutrze będzie mógł pan do mnie dzwonić.