Członek zarządu CPK: Nitka poznańska jest swego rodzaju rezerwą
Różnicę między sklepem przyjaznym a męczącym często widać od razu, choć trudno ją nazwać jednym słowem. W jednym miejscu klient porusza się intuicyjnie, w drugim co chwilę się zatrzymuje. Powodem bardzo często nie jest asortyment ani metraż, lecz sposób przekazywania podstawowych informacji. Gdy ceny są rozmieszczone chaotycznie, zapisane na kartkach, przyklejone taśmą albo umieszczone w różnych formatach, sklep przestaje być czytelny. Klient musi się domyślać, a domyślanie się w zakupach rzadko kończy się decyzją „tak”.
Klienci przyzwyczajeni są do pewnych schematów. Cena powinna znajdować się w dolnej części ekspozycji, blisko produktu, w jednym, powtarzalnym miejscu. Kiedy tak się dzieje, poruszanie się po sklepie nie wymaga wysiłku. Właśnie dlatego w dobrze zaplanowanym wyposażeniu sklepów stosuje się rozwiązania, które porządkują tę informację. Listwy cenowe nie rzucają się w oczy, ale sprawiają, że cena jest dokładnie tam, gdzie klient jej szuka – bez zastanawiania się i bez pytania obsługi.
Brak spójności w oznaczaniu cen to jeden z najczęstszych problemów sklepów, nawet tych z nowymi meblami. Kartki w różnych rozmiarach, różne czcionki, ceny raz nad produktem, raz obok, a czasem w ogóle ich brak. Taki chaos nie tylko psuje estetykę, ale przede wszystkim odbiera klientowi poczucie kontroli. W praktyce często kończy się to zdaniem „zobaczę gdzie indziej”. To właśnie w takich sytuacjach widać, jak ważne są listwy cenowe jako element porządkujący przestrzeń, a nie zwykły dodatek do półki.
W dobrze zorganizowanych sklepach kolor nie służy krzykliwej reklamie, lecz przekazywaniu prostych sygnałów. Inny kolor oznaczenia ceny potrafi jasno wskazać promocję, nowość albo ofertę czasową, bez dodatkowych opisów i nachalnych komunikatów. Kolorowe listwy cenowe działają subtelnie – klient zauważa różnicę, zanim jeszcze zacznie czytać. To rozwiązanie znacznie skuteczniejsze niż przyklejanie kolejnych etykiet, które tylko zwiększają wizualny bałagan.
Najlepsze sklepy to te, w których klient nie zastanawia się nad organizacją przestrzeni. Wszystko po prostu „działa”. Cena jest tam, gdzie powinna być, półka wygląda schludnie, a informacje są spójne. Ten efekt nie bierze się z przypadku, lecz z konsekwencji w doborze detali. Listwy cenowe pomagają utrzymać ten porządek niezależnie od rodzaju regałów czy półek. Nawet przy częstych zmianach asortymentu ekspozycja pozostaje czytelna.
Klient, który szybko znajduje cenę, szybciej przechodzi do kolejnego etapu decyzji. Nie traci czasu, nie dopytuje, nie rezygnuje z frustracji. W sklepach samoobsługowych ma to ogromne znaczenie, bo komfort poruszania się po sali sprzedaży bezpośrednio wpływa na tempo i wartość zakupów. Właśnie dlatego listwy cenowe są jednym z tych elementów wyposażenia sklepów, które realnie wspierają sprzedaż, choć rzadko są zauważane.
Choć listwy cenowe są niewielkim elementem wyposażenia, ich rola jest nie do przecenienia. To one sprawiają, że ceny stają się „oczywiste”, a sklep przestaje być męczący. Klient nie musi się zastanawiać, gdzie patrzeć i czego szukać. A im mniej zastanawiania się, tym większa szansa, że zakup dojdzie do skutku. W praktyce właśnie takie drobiazgi decydują o tym, czy sklep odbierany jest jako uporządkowany i przyjazny, czy chaotyczny i nieczytelny.