Zdecydowała jedna sekunda. Zwycięzca zjadł 10 pączków w niecałe 5 minut!
Nikt nie wie, ile jeszcze ta wojna potrwa, mieszkańcy Baranowicz poznali wojenną rzeczywistością od najgorszej z możliwych stron. W narzuconym im przemocą świecie, pod nieludzkim sowieckim nadzorem, można stracić życie za kłusownictwo. Zaznaczmy, że powszechny jest w tych czasach głód i wielu ludzi wręcz musiało iść do lasu na polowaniue, żeby wyżywić rodzinę.
W ich miejscowości wciąż brakuje jedzenia, dochodzi do gwałtów, bogatsi mieszkańcy chowają tak zwane "świnki", czyli carskie złote monety, w starych butach, zakopują cenne przedmioty w ogrodzie, żeby tylko nie dostały się w ręce oprawców i by mieć zabezpieczenie na lepsze czasy - mają nadzieję, że wojna się kiedyś skończy.
Jeden z bohaterów ma w lesie skrytkę - w wykopanym dole schronienie znajdują uciekinierzy Początkowo gromadzi tam jedzenie, żeby nie padło łupem Rosjan. W Baranowiczach zsiadłe mleko, stary chleb i ubiegłoroczne ziemniaki to dobra, na które nie każdy może sobie pozwolić... A wciąż pamiętany jest wielki głód, który był udziałem Ukraińców (początek lat 30. XX wieku)..
W tak straszliwej rzeczywistości, w której można być zastrzelonym w każdym momencie, w świecie, o którym sprawiedliwość już dawno zapomniała, autorka osadza główną bohaterkę, Jankę, która wyszła w czasie wojny za Stacha. Ślub był fikcyjny, bo zawarty w wojennych okolicznościach, miał uchronić Jankę przed złem i miał być unieważniony po wojnie... Tu zawieszam tę historię, żeby zbyt wiele nie zdradzać.
Do Baranowicz wkraczają Niemcy. Idą na wschód. Mieszkańcy spodziewają się ich przybycia, wiążą z ich nadejście pewne nadzieje, liczą na to, że pod ich rządami będzie lepiej, niż pod sowieckim butem. I z początku mamy wrażenie, że tak w istocie jest - główna bohaterka podejmuje pracę, świat nowego okupanta wydaje być zorganizowanym przez reguły noszące znamiona porządku i sprawiedliwości. Ale wkrótce okupant pokazuje swoje zbrodnicze oblicze, organizując w Baranowiczach getto, do którego trafiają Żydzi - także przyjaciele Janki. Nasza bohaterka zaczyna organizować pomoc, ryzykując własnym życiem.
Opowieść Katarzyny Majewskiej-Ziemby pokazuje słabość człowieka będącego w skrajnie trudnej sytuacji, w tym przypadku wojennej. To rzeczywistość, w której człowiek okradnie sąsiada, by zdobyć złoto, ukryte przed okupantem.
"Na moście pożegnań" Wydawnictwa Replika to zbiór opowieści z okresu chyba najtrudniejszego w naszych dziejach. Autorka pokazuje nam oprawców i ofiary, prezentuje postaci z życie wzięte. Przypomina, że podobne sytuacje były udziałem milionów ludzi, którzy żyli w straszliwych czasach II wojny światowej.
Książka jest częścią Sagi Kresowej, a autorka będzie gościć na Poznańskich Targach Książki...