W kategorii „O Boga” nagrodzono werbistę Andrzeja Dzidę. Od lat pomaga on potrzebującym w Sudanie Południowym, a obecnie przebywa w Ugandzie, w pobliżu granicy. Jak wyjaśnił prof. Szczepan Cofta, członek kapituły:
Jest jednym z duszpasterzy olbrzymiego obozu dla 300 tys. uchodźców, przybył tam przed wielu laty, gdy uchodźcy z Sudanu Południowego musieli się przenieść na południe. Wykonuje pracę niezwykle pokorną, cichą, organiczną, z posługą religijną i edukacyjną
- mów prof. Cofta.
W kategorii „Za wolność” doceniono Aleksandrę Banasiak, pielęgniarkę z Czerwca 56’, która podczas robotniczego zrywu niosła pomoc rannym. Przemysław Terlecki, pomysłodawca nagrody, podkreślił jej poświęcenie:
Miała dzień wolny, mogła odwrócić się i powiedzieć: co mnie to obchodzi? Wręcz przeciwnie, ściągała rannych i zabitych. Bez względu na to, po której stronie barykady byli. Pomagała też ubekom. Ta nagroda dzisiaj dla nas jest symbolem naszego ukłonu wielkiego wobec wszystkich bohaterów już nieżyjących, ale też wszystkich, którzy byli z nami na gali
- wyjaśniał Przemysław Terlecki.
Aleksandra Banasiak otrzymała kwiaty i długie oklaski. Trzecia nagroda, w kategorii „Za prawo i chleb”, trafiła do Fundacji SiePomaga, która powstała w Poznaniu i zajmuje się organizacją zbiórek dla potrzebujących.
Na początku gali Stukot 56’ uczczono pamięć kombatantów, którzy zmarli w ostatnich miesiącach.