Ceny ropy, jak w przypadku większości surowców, zależą przede wszystkim od relacji między popytem a podażą. Gdy zapotrzebowanie na paliwa rośnie, a podaż pozostaje ograniczona, cena za baryłkę automatycznie idzie w górę. Obecnie obserwujemy wzmożony popyt związany zarówno ze zwiększonym ruchem lotniczym, jak i dużą liczbą kierowców wyruszających w dłuższe podróże.Jednocześnie doszło do ograniczenia dostępności ropy z powodu rozszerzenia się konfliktu na Bliskim Wschodzie. Atak Izraela na Iran i groźby zamknięcia cieśniny Ormuz doprowadziły do gwałtownych wzrostów kursów ropy na rynkach.
Dostępność ropy na rynkach jest ograniczona już od dłuższego czasu, gdyż od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny w Ukrainie ograniczono import ropy z Rosji do Europy. Tym samym, doszło do gwałtownego wzrostu cen paliw, którego skutki były odczuwalne przez długi czas. Ceny na stacjach benzynowych z czasem ustabilizowały się, jednak wykazują wyższą wrażliwość na kolejne ograniczenia podaży związane z innymi konfliktami. Tym samym, wojna między Izraelem a Iranem wywołuje w Europie gwałtowniejsze skutki niż podobne wydarzenia przed wybuchem wojny w Ukrainie.
Polska nie ma własnych źródeł, z których mogłaby pozyskiwać ropę, dlatego surowiec dostępny w Polsce w całości pochodzi z importu. Tym samym kraj jest w dużej mierze uzależniony od tego, co dzieje się na świecie, a notowania wse: pkn nie odzwierciedlają aktualnej podaży ropy. Im droższa ropa w imporcie, tym więcej płacą kierowcy na stacjach, a rząd nie ma zbyt dużych możliwości reagowania na wahania kursu surowca. Jednocześnie może wpływać na inne czynniki, od których zależy ostateczna cena benzyny.
Polski rząd kształtuje ceny paliw poprzez regulowanie stawek akcyzy i podatku paliwowego. Aktualnie akcyza stanowi niemal 40% ceny litra benzyny na stacji. Dodatkowo doliczana jest opłata paliwowa w wysokości od 3 do 6%. Środki pochodzące z tych podatków zasilają Krajowy Fundusz Drogowy oraz Fundusz Kolejowy, finansując budowę i modernizację dróg, infrastruktury kolejowej oraz inne projekty transportowe. Na końcową cenę paliwa wpływają również podatek VAT oraz marża ustalana indywidualnie przez właściciela danej stacji.
Polski rząd stale obserwuje sytuację na rynku paliwowym. Kryzys na Bliskim Wschodzie nie sprawił jednak, że zdecydował się na podjęcie interwencji w celu obniżenia cen na stacjach. Wzrosty cen benzyny i oleju napędowego przed wakacjami były zauważalne, jednak ceny nadal są akceptowalne dla większości kierowców. Nie ma zatem żadnych przesłanek do czasowego obniżania akcyzy lub podatku paliwowego. Kierowcy muszą przygotować się, że zapłacą za wyjazdy na urlop nieco więcej niż planowali.
Jednocześnie kierowcy mogą zaoszczędzić podczas tankowania, jeśli skorzystają z różnych programów zniżkowych. Dzięki nim zniżki na paliwo sięgają nawet kilkunastu groszy na każdym litrze. Takie oszczędności podczas kupna benzyny w niewielkiej ilości są niezauważalne, jednak tankując bak do pełna, kierowca natychmiast dostrzeże różnicę w wysokości na rachunku. Z tego względu przy rosnących cenach paliw warto przyjrzeć się, na których stacjach opłaca się kupować benzynę, by choć częściowo uchronić się przed skutkami drożejącej ropy.