Leszno w rytmie jazzu
Joanna Knitter przez wiele lat kariery muzycznej, udowodniła, że jest wokalistką, a właściwie oryginalną artystką. Kto śledzi lub może nawet podziwia jej dokonania, musiał zauważyć z jaką swobodą porusza się między muzycznymi gatunkami. Joanna Knitter śpiewa jazz, folk, rocka, gospel, country, bluesa i klasykę. Za taką nieprawdopodobną i efektowną wszechstronnością, stoją oczywiście talent, solidny warsztat wokalny i znakomite wyczucie odmiennych konwencji. W wywiadach artystka zwykle nie kryje zainteresowania kulturą amerykańską i to jest podstawowy czynnik jej stylowej elokwencji.
Joanna Knitter nagrała już kilka bardzo ciekawych płyt ze swoją grupą Blues & Folk Connection i zaliczyła udział w sesjach nagrań jazzowych. Na szczególne uznanie zasługuje album „Aretha”, z repertuarem królowej soulu Arethy Franklin. Artystka ma też w dyskografii album z muzyką country pod nazwą Jo And Lazy Fellow.
Najnowsza płyta przygotowana przez formację Joanna Knitter Blues & Folk Connection ma tytuł „Distant Blues”. Tym razem wokalistka i jej zespół skoncentrowali się na formie bluesa. Co wcale nie znaczy, że własne kompozycje Joanny Knitter ubrane zostały w gorset dwunastotaktowego schematu. Jeszcze w pierwszym utworze „Pookie, You Are So Boring” można podejrzewać, że lekkie jazzowe granie z partią instrumentalną organów Hammonda, zarysuje kształt muzycznych zdarzeń. Tymczasem już nagranie „Blue Devils” jest bluesem czystej wody, prowadzonym w leniwym tempie, z ornamentami gitary i organowym tłem.
Zespół robi świetny nastrój wokalistce, która śpiewa z dużą ekspresją. Rytmiczny pochód kontrabasu wprowadza w klimat kompozycji „Łańcuch”. Po raz pierwszy i nie po raz ostatni wokalistka proponuje na płycie płynne przechodzenie z tekstów polskich na angielskie. Może ta dwoistość w innym przypadku byłaby jakąś przeszkodą. W tym przypadku jest wartością dodaną. Poza walorami językowymi, można usłyszeć jak zmienia się barwa głosu artystki, jak inne są dynamika śpiewu i frazowanie. Dobrze to ukazuje zestawienie utworów „Burning Wild” i „Dreszcz Rozkoszy”. W pierwszym śpiew Joanny Knitter jest absolutnie brawurowy, w drugim wokalistka - jak akrobatka - popisuje się skokiem interwałowym w kawałku blues-rockowym. Nagranie „Światło Księżyca” to już mocny blues zaaranżowany w dosadnej rockowej estetyce.
Można by opisać każdy z kolejnych punktów programu, bo blues jawi się na płycie jak wąż kusiciel lub kameleon, wijący się w przestrzeni i przybierający nowe barwy brzmieniowe. Utwory są precyzyjnie zaaranżowane według czytelnych reguł. To duża umiejętność, dokonywać tego w ramach małego składu instrumentalnego. W pamięci zostaje kilka solowych partii gitarzysty Krzysztofa Paula. W utworze „Sophie” śpiew Joanny Knitter porusza. Jednocześnie jest delikatny i uczuciowy, a zarazem zdecydowany wraz z rosnącą linią frazy melodycznej.
Niby blues to forma muzyczna wyeksploatowana wszerz i wzdłuż. A jednak zespół Joanna Knitter Blues & Folk Connection odkrywa uroki tej muzyki, żonglując emocjami, ekspresją i napięciem. Fantastyczny wokal na pierwszym planie nadaje całości silnego wyrazu artystycznego.