Debiutowała płytą wydaną w 2016 roku. Przy okazji podkreślała, że ukształtowały ją takie artystki jak Loretta Lynn, Tammy Wynette i Emmylou Harris. Uzupełniała to jeszcze dwoma nazwiskami Toma Petty i Bonnie Raitt. Tak uszeregowana lista sugerowała, że Margo Price czuje tradycyjne country i nie stroni od wycieczek w rejony rocka i bluesa. Pierwszy album piosenkarki „Midwest Farmer’s Daughter” był już poprzez sam tytuł, nawiązaniem do klasycznej płyty Loretty Lynn „Coal Miner’s Daughter”.
Pierwszymi piosenkami i całą otoczką wypowiedzi, Margo Price wkupiła się w łaski miłośników country, którzy uznali artystkę za autentyczną i wiarygodną. W znacznym stopniu charakter piosenek nagrywanych przez artystkę spowodował, że jej popularność rosła wprost proporcjonalnie do mody na nurt americana. Fuzja pokrewnych gatunków stała się wielkim atutem w rozwoju kariery Margo Price. Wspólne projekty z tak różnymi artystami jak Mike Cambell, Lucius czy Sharon Van Etten, znacznie poszerzyły audytorium piosenkarki.
Jeszcze jeden aspekt twórczości Margo Price odróżnia ją od dziesiątek piosenkarek country, próbujących zaistnieć na dłużej. Artystka zwana już oficjalnie „gwiazdą z Nashville”, wypowiada się i śpiewa o ważnych sprawach społecznych, zwłaszcza o podmiotowości kobiet. Piąta płyta w dyskografii artystki nosi tytuł „Hard Headed Woman”. Na dzień dobry Margo Price śpiewa tylko przy dźwiękach skrzypiec: „Jestem twardogłową kobietą / mam gdzieś co o mnie myślą / nie wstydzę się / jestem jaka jestem”. Rzeczywiście artystka jest sobą w każdej z 12 piosenek na płycie. Są to utwory w klasycznym ujęciu, równie dobrze mogłyby być nagrane pół wieku temu. Lekkość brzmienia i żywe tempo, kołyszące rytmy, pomagają bardzo w odbiorze melodyjnych utworów.
Margo Price trochę przypomina Dolly Parton, dysponuje skromnymi warunkami głosowymi, lecz wokalnie świetnie sobie daje radę. Price w większości napisała utwory wspólnie z mężem, gitarzystą Jeremy Ivey’m. Brzmienie gitary nadaje także charakteru wielu nagraniom. Po kilku bardzo energicznych piosenkach, pojawia się na płycie subtelna ballada „Close To You”, potem „Nowhere Is Where” i kolejna „Keep A Picture”. Wszystkie wymienione pokazują, że piosenkarka nie ogranicza się tylko do rozrywkowych, tanecznych piosenek dla zachłannych stacji radiowych.
Ta druga część płyty, bardziej intymna i szczera, decyduje o wadze płyty. Margo Price bardzo się rozwinęła i dojrzała, jej muzyczny świat nabrał wielu kolorów i półcieni. Dwa nagrania piosenkarka nagrała w duecie z wokalistami Jesse Welles’em oraz Tyler’em Childers’em. Ciągoty piosenkarki do rocka i bluesa prezentuje utwór „I Just Don’t Give A Damn”, w którym funkowa sekcja rytmiczna flirtuje z sekcją dętą. Podczas gdy tak wiele piosenkarek country poddaje się cynicznym regułom produkcji muzyki w studiu, Margo Price podąża w przeciwnym kierunku, czystej, naturalnej muzyki country w dawnym stylu. I to jest bardzo cenne.