Nie wróciła do domu. Policja i bliscy szukają Zuzanny
"Oznajmiła, że jest ofiarą przemocy domowej" – mówi mł. asp. Wojciech Zeszot z Komendy Powiatowej w Pile.
Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna wielokrotnie wszczynał bezpodstawne awantury, w których obrażał i wyzywał kobietę. Z biegiem czasu przemoc psychiczna przeobraziła się w przemoc fizyczną w postaci popychania, szarpania, a nawet podduszania
- mówi mł. asp. Wojciech Zeszot.
Policjanci ustalili, że mężczyzna kierował wobec partnerki groźby i dokonał na niej rozboju: siłą zmusił ją do wydania pieniędzy. Za te przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Zjawisko przemocy domowej jest bardzo poważnym problemem, który pozostawiony bez odpowiedniej reakcji może eskalować do stopnia zagrażającego zdrowiu, a nawet życiu. Dlatego apelujemy, aby osoby doświadczające przemocy nie bały się szukać pomocy. Często milczenie i wstyd pozwalają sprawcy działać bezkarnie
– apeluje mł. asp. Zeszot.
W tym roku pilscy policjanci już 133 razy wdrożyli procedurę niebieskiej karty. W blisko połowie przypadków sytuacja była na tyle poważna, że wydany został nakaz opuszczenia mieszkania i zakaz zbliżania się sprawców przemocy do ich ofiar. W sześciu przypadkach sąd zastosował środek zapobiegawczy dla sprawców w postaci tymczasowego aresztu.