W porannej rozmowie Radia Poznań egzaminator nadzorujący z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego (WORD) w Poznaniu, Waldemar Pokojowczyk, mówił, że takie pytania są zbędne i jego zdaniem w praktyce od lipca nic się nie zmieniło.
"Nie bez powodu w pojeździe siedzi egzaminator i on tę sytuację ocenia" – mówił przedstawiciel Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu.
Stosuje odpowiednią wykładnię celowościową, logiczną, więc trudno uzyskać wynik negatywny lub przerwać egzamin osobie, która omija, przejeżdża przez podwójną ciągłą w celu ominięcia pojazdu, który złamał przepis i zaparkował wzdłuż linii ciągłej, tak że nie ma wyjścia
- wyjaśnia Pokojowczyk.
Waldemar Pokojowczyk zapewnia, że każda sytuacja jest oceniana indywidualnie.
Jeżeli osoba nie zastosuje się do oznakowania poziomego w postaci linii ciągłej, z premedytacją, nie zauważy jej czy ze stresu wjedzie, i będzie kontynuowała jazdę pasem ruchu pod prąd, to trudno to uznać za coś innego jak błąd
– podkreślał gość Radia Poznań.
W stolicy Wielkopolski za pierwszym razem egzamin na prawo jazdy na kategorię B zdaje co druga osoba.