NA ANTENIE: Pierwsze strony gazet - przegląd prasy
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

13 grudnia - znicze na Placu Mickiewicza

Publikacja: 13.12.2012 g.11:43  Aktualizacja: 14.12.2012 g.12:36
Poznań
Anarchiści oraz Młodzi Demokraci z radnymi Platformy Obywatelskiej upamiętnili w Poznaniu 31 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Przed północą anarchiści spotkali się przy poznańskich Krzyżach, gdzie zapalili znicze.
Znicze pod Krzyżami - nocą, stan wojenny - Jacek Butlewski
/ Fot. Jacek Butlewski

Spis treści:

    W tym samym czasie w pobliżu pojawili się także Młodzi Demokraci z radnymi PO. Obie grupy nie spotykały się, natomiast dało się odczuć wzajemną niechęć. - Jesteśmy tutaj, żeby uczcić tych ludzi, którzy zginęli z rąk władzy. To państwo zabijało ludzi, strzelało do nich, rozjeżdżało czołgami - mówi Tomasz Matysiak z Rozbratu.

    Na placu Mickiewicza, w pewnej odległości od anarchistów, spotkali się Młodzi Demokraci. - Chcemy przypomnieć o ofiarach, o bohaterach, którzy polegli podczas stanu wojennego - mówił Konrad Zaradny. Młodzie Demokraci i radni PO z zapalonymi zniczami udali się w stronę głazu upamiętniającego Piotra Majchrzaka. Okrzykami "władza precz" pożegnali ich anarchiści, którzy pozostali przy Krzyżach.

    Za złożenie zniczy przy głazie upamiętniającym Piotra Majchrzaka dziękowała jego matka. Znicze przy głazie Piotra Majchrzaka zapaliło kilkunastu Młodych Demokratów i radni PO. Podobna była liczba anarchistów manifestujących przy Poznańskich Krzyżach.

    W obchody rocznicy włączyli się też uczniowie. Nastolatkowie z lubońskiego gimnazjum nr 1 napisali książkę o stanie wojennym. W czwartek, w rocznicę jego ogłoszenia, zorganizowali "cichą przerwę". Podobnie jak ich rodzice milczeli w czasie przerwy by upamiętnić ofiary stanu wojennego. W zrozumieniu czasów, w których żyli rodzice gimnazjalistów, pomógł im konkurs. Młodzież opisywała historie swoich rodzin z dnia ogłoszenia stanu wojennego albo życia w PRL-u. Najlepsze z nich zostały opublikowane w książce "Dzienniki stanu wojennego".

    13 grudnia pamiętamy" - taki napis ułożony ze zniczy pojawił się w czwartek przed Poznańskimi Krzyżami. O rocznicy wprowadzenia stanu wojennego - jak co roku - pamiętali członkowie Niezależnego Zrzeszenia Studentów.  Poznańskie uroczystości rocznicy 13 grudnia rozpoczęła msza w kościele Dominikanów. Po niej uczestnicy uroczystości spotkali się przy pomniku Czerwca'56. To tam studenci z NZS zapalili około 200 zniczy przypominających o ofiarach stanu wojennego w Polsce.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 33
    Rychu 24.12.2012 godz. 16:10
    Och Zenuś... To jest największy problem jak i obsesja Twojego kopscioła, Twoich pasterzy jak i Was, samych wyznawców.
    Seks i rozmowy o jego zaspokajaniu, jak i samą edukację w tej dziedzinie nazywacie poziomem rynsztoka.
    Najwybitniejszymi znawcami spraw związanych z seksem, płodnością czy dzietnością są oczywiście Wasi, teoretycznie bezdzietni, bezżenni i teoretycznie żyjący w czystości, Pasterze.
    To żenujące, smutne i żałosne, że Wy dorośli ludzie dajecie posłuch takim odrażającym, bezczelnym
    i cynicznym obłudnikom, którym zależy tylko na dwóch rzeczach,
    Na bogactwie i utrzymywaniu poddanych owieczek w ciemnocie i biedzie.
    Stąd potem dzieci rodzące dzieci, niemowlęta w beczkach, na śmietnikach, skrzynkach, torbach foliowych i w innych przeróżnych miejscach. Czyli tzw. ABORCJA po POLSKU.

    Dzięki za życzenia, ale i bez nich ten wieczór będzie wesoły, bo mój podwykonawca przynióśsł mi 4 but. wina domowej roboty.
    Do tego dojdzie pyszny bigos bezmięsny (ok. z trupem łososia), ale za to bardzo gazotwórczy (przepis w temacie "Idą święta - kupujemy jak szaleni), wiec wybuchy i głośne eksplozje jakie będą towarzyszyły po jego spożyciu wzmocnią Wesołość tego wieczoru. Dla mnie takiego samego jak każdy inny weekendowy.
    Zaś niemiecka TV ma sporo znakomitych programów rozrywkowych, więc smutku nie będzie.

    Na szczęście Trójka nie puszcza Lulajżów czy maluśkich. Jeszcze.
    Zenek 24.12.2012 godz. 12:33
    Rychu Dlatego pisałem,ze współczuję temu księdzu co ma przyjść do Ciebie na kolędę bo zostanie tak potraktowany.Argumentami na poziomie rynsztoka nikomu nie zaimponujsz.Mimo wszystko Wesołych świąt
    Rychu 24.12.2012 godz. 11:29
    Zenku od wielu, wielu lat nie wpuszczam haraczowników do domu. Poza tym w porach ściągania haraczy najczęściej jestem w pracy.
    Raz nie byłem i jak zapukali do drzwi, to otworzyłem i powiedziałem, że tu nikt nie umarł i że wszyscy zdrowi.
    Trzeba było widzieć miny tych gości. Kopary im opadły, że o mało co nie urwały im. No wiesz czego.
    W połowie lat 80tych moją nadobną koleżankę odwiedził po cywilnemu młody człowiek, przecudnej urody i z białą obrożą na szyi.
    Zaczęła się sympatyczna dyskusja (mówiłem mu per pan i udawałem, że nie wiem kto to) w trakcie której on wyjechał z tekstem, że kościół popiera życie zgodne z naturą. No to ja, na to, że życie w celibacie i ręczne zaspokajanoie popędu płciowego (wtedy komuna - dla swoich potrzeb - ukrywała pedofilię, pedalstwo i panienki ksienży. Nikt też takich faktów nie demaskował i nie publikował. Ja też o pedofilii wogóle nie słyszałem, a o ksienżej tym bardziej) zgodne z naturą przecież nie jest.
    Gość zaczerwienił się, tak wił i tłumaczył, że aż mi go szkoda było.
    Koleżanka musiała, z powodu tłumionego śmiechu, majtki zmienić. On potem zaproponował mówienie sobie po imieniu. Jego było Andrzej. Rozstaliśmy się bez tradycyjnych buziaków..
    Domyślam się iż wiesz, że epoka kamienia lizanego była przed epoką kamienia łupanego.
    Nie pokazałeś gdzie jest ta moja agresja.

    Witaj igo w kraju. Ufam, że trochę odkułeś się finansowo.na obczyźnie.
    cz'ytacz 24.12.2012 godz. 07:38
    No cóż ,w dzisiejszym dniu 24 grudnia najlepiej pozostać w domach kiedy zaczyna zmierzchać.Jedną z przyczyn to tradycja ,a innymi to pomieszanie wartości tak bardzo że nie wiadomo co to jest zło a co to jest dobro.Kto reprezentuje dobro a kto jest przedstawicielem ZŁA.Między jednym a drugim leży PRAWDA.Więc trzymajmy się starych tradycji i przypomnijmy sobie stare zasady życia i współżycia ,po to by czegoś się trzymać.Bo nawet niewiadomo w którym miejscu leży ANARCHIA a gdzie leży PRAWORZĄDNOŚĆ.
    No coż ,nawet z tego radia słychać o tym że tzw Volność narusza naszą lub waszą swobodę wypracowaną przez tradycję.Owa wolność narusza wolność i swobody wielu ,tak bardzo że nawet w wielu domach jest niespokojnie.Gdyż nie tylko na (sztandarowej) Stolarskiej ... .WIĘC ŻYCZĄC INTERNAUTOM WSZYSTKIEGO DOBREGO ... ,PROSZĘ W DZISIEJSZY WIECZÓR POZOSTAĆ W DOMACH
    igo. 23.12.2012 godz. 23:40
    Cóż Rychu! Wiara w Pana Boga to znacznie więcej od dzwonków, kadzideł czy "dziwnych" obrzędów przy Ołtarzu. Ale staraj się dalej!
    Zenek 23.12.2012 godz. 19:45
    Współczuję temu księdzu,któremu przypadnie przyjść do Ciebie Rysiu na kolędę.Ma duże szanse aby zostać conajmniej błogosławionym jak zdoła wysłuchać twoich oryginalnych przemyśleń.Jeśli go przyjmiesz to nie musisz dawać ofiary ale bądź dla niego wyrozumiały i miłosierny
    Rychu 23.12.2012 godz. 16:48
    Po przejażdżce rowerowej zaraz lepiej.
    Zenuś... Aby moje poniższe (z godz.13.13) spostrzeżenia i opinie były pełne muszę dodać, że pomimo iż wspomniane przeze mnie plemię LUDOŻERCÓW, w swoim rozwoju zatrzymało się na epoce Kamienia Lizanego, to jednak ceremoniały religijne BARDZO zbliżone są do ceremoniałów współczesnych ZWIERZOŻERCÓW wyznania watykańskiego np. (Trochę długie i złożone zdanie. Przepraszam)
    Tamci szamani jeszcze tańczą i skaczą (o czym wcześniej nie wspomniałem), Twoi zaś na odmianę dostojnie nadymają się, puszą, przemieszczają, robią dziwne znaki i poruszają krokiem starobiblijnym (określenie p.Ewy Wyciechowskiej na antenie tegoż Radia).
    Na usprawiedliwienie puszczania dymów i potrząsania dzwonkami dodam, że buddyści, mimo iż mięcha nie żrą, to także uwielbiają dymy, kadzidła i potrząsanie dzwonkami.

    Co by nie powiedzieć. Wszędzie zasada jest podobna. Czary, mary, hokus pokus, zapłać lub daj (u buddystów),
    a szczęśliwość wieczną MASZ ZAPEWNIONĄ.
    Rychu 23.12.2012 godz. 13:13
    O.K. Zenuś... Dla Ciebie będę pisał teksty krótkie, abyś mógł, dochodząc do końca czytanegu postu, zapaiętać początek i treść wogóle.
    Zarzucasz mi pisanie agresywnych tekstów. Uzasadnij.

    Nie gniewaj się o częste przytaczanie kadzidła i pisanie o jego narkotycznym działaniu.
    Dymy kadzidlane występowały i występują od tysiący lat w różnych wierzeniach.
    Do dziś dzicy zjadacze sąsiadów (zwai też ludożercami) z plemienia Mtutu abibi mapupu (górskie rejony Nowej Gwinei), także uprawiają swoje obrzędy w oparach kadzidła i różnych dymów.
    Ich czarownik z wymalowaną gębą, ubrany w pióropusze, wyje, tańczy i potrząsa dzwonkami.
    Watykańskie koncelebracje niewiele się różnią od tych nowogwinejskich.
    Co prawda nie ma piór, ale są za to kartonowe pozłacane pudła na głowach i pozłacane suknie.
    Co do wycia, to można by czasem podyskutować. Niektórych kościelnych "śpiewaków" słuchać się nie da,
    a mimo to KATUJĄ ludzi swoim zawodzeniem wystawiając głośniki na zewnątrz.
    Ale identyczne jest, co musisz przyznać, dla tych wspomnianych przeze mnie kultur potrząsanie dzwonkami
    (jeden dzień byłem ministrantem, ale po bójce z kolegą przy ołtarzu o to, kto ma zadzwonić, ksionc wyrzucił mnie na zbity pysk. Spieprzyłem mu całą imprezę) i puszczanie dymów. Prawda???
    Mzimu, wg. Mumbujan jest stwórcą świata i szacunek dla innych wierzeń nakazywałby pisać jego imię z dużej litery. Czego Ty, pogardzając innymi, nie czynisz.
    Po głowie mnie nie bito, ale matka zamykała mnie w piwnicy i związanego, tłukła zardzewiałym łańcuchem po genitaliach, aby mnie rozjuszyć i od dzieciństwa wpoić nienawiść do kościoła. Choć sama jest gorliwą katolliczką.
    Może stąd, wg. wielu ZONKów, mam lekko zmącony umysł.
    Używałęm krótkich i prostych zdań.
    Mam nadzieję, że tym razem trudności nie będziesz miał.

    Zenek 23.12.2012 godz. 11:59
    Rysiu Wszystko zrozumiałem.Tylko ty piszesz takie chaotyczne oderwane od tematu agresywne długie teksty.Stale jedno i to samo o kadzidle czy jakimś mzimu.Nie obraź się ale trochę się boje czy nie bili cię w tej Łodzi czasem po głowie
    Rychu 23.12.2012 godz. 11:45
    Sorry. W moim przytoczonym poniżej cytacie są trzy zdania, co - jak przypuszczam - jeszcze bardziej skomplikuje zrozumienie ich.
    Ale wierzę w Ciebie Zenuś
    Spróbuj przeczytać te zdania rano, a nie po wieczornych modłach okraszonych zgubną i uzależniającą wonią kadzidła.
    Dasz radę. Powodzenia
    Rychu 23.12.2012 godz. 11:39
    Zenuś... Chłopie.... Czy Ty naprawdę masz problemy ze zrozumieniem czytanych tekstów???
    Oto mój cytat z 16 go bm. z godz.11.30
    "Mojego zamknięcia na cztery doby nie nazwałbym internowaniem.
    Po prostu władza zamknęła typka, który - tak pewnie zakładano - mógł wyjść na ulice i włączyć się do rozruchów. A w Łodzi jak wiesz było dość ostro".
    Przeczytaj to zdanie kilka razy, albo niech ktoś starszy pomoże Tobie w zrozumieniu tej "niezwykle skomplikowanej" treści tych dwóch prostych zdań
    Zenek 22.12.2012 godz. 19:13
    Rychu Pisałeś ,nie wiem czy po pijanemu czy na trzeźwo ,że byłeś internowany w Łodzi.A tam nie było żadnego obozu dla internowanych.
    Rychu 22.12.2012 godz. 14:54
    Panie Walduś dzięki za ten poniższy typ. Dobre, dobre, ale komentarze internautów w tym temacie są jeszcze lepsze.
    Do szlachetnej kuracji lewatywą, ja - od ponad dwóch lat - zalecam jeszcze ZONK-om (Zawodowym Obrońcom Narodowego Katolicyzmu) picie Melissy i chłodne kompresy na rozpalone wiarą i świętym oburzeniem czoła.

    Ja, jak i Pan, także do religii nic nie mam, o ile uprawiający ją ludzie SAMI utrzymują swoich szamanów, jak
    i ich pałace.
    Świadkowie Jehowy czy Mumbujanie np. nie są, z tego co wiem, dotowani przez państwo i jakoś im to nie przeszkadza.
    A te 5 do 10 ciu mld. jakie idą rocznie na finansowanie, Ukochanego przez lud, Panującego Kościoła przydałyby się na dokarmianie głodujących polskich dzieci, na drogi, lekarstwa, na miejsca pracy i tysiące innych potrzeb.

    A co do moich spostrzeżeń. Zauważyłem, że o Panującym Ukochanym Kościele (PUK) koncelebracyjno-peregrynacyjnym, jak i o zmarłych, należy mówić tylko dobrze lub wcale.
    Jakakolwiek krytyka w oczach ZONK-ów jest niedopuszczalna i wywołuje "świente" oburzenie.
    Zaś nauki Nauczyciela jego wyznawcy, w przeważającej większości, mają głęboko w .....głębokim poważaniu.
    Zaś jego przedstawiciele, zwani też pasterzami, jeszcze bardziej.

    Jeśli zaś idzie o tę nieszczęsną rocznicę, to ogromnym i niewypowiedzianym obrzydzeniem napełniają mnie wszyscy ci "bojownicy" solidarnościowi - "walczący" z komuną o "wolną" Polskę - którzy nie dorwali się do władzy i do koryta, a teraz po latach domagający się od "wolnej" Polski wysokich odszkodowań.
    Zamknęła ich komuna, a "wolna" Polska, czyli my, ma płacić odszkodowania za "męczeństwo" i doznane "cierpienia".
    Jest to ohyda, jaka mogła się zrodzić tylko w rozmodlonych i okadzonych łbach, pisowskich "bojowników".
    Jeśli, co nie daj Mzimu, PiS dorwie się do władzy, to wszyscy obecnie posadzeni, czy ukarani mandatami zwolennicy Jarka, pewnie także zaczną drzeć japy o prześladowaniach i zaczną żądać odszkodowań.
    Obrzydliwość. Pozdrawiam.

    Zenku... Zacznij wreszcie pisać z sensem i posłuchaj leczniczych zaleceń P.Waldusia
    Walduś 21.12.2012 godz. 23:15
    Dobry wieczór Szanownemu Państwu,
    Szanowny Pan Zenek pisał coś o "niepoprawnych komentarzach" z Onetu, a tu proszę dzisiejszy kwiatek z wp. Ot taki żarcik :-)
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Apel-biskupa-na-koniec-swiata-oddaj-majatek-kosciolowi,wid,15202184,wiadomosc.html?ticaid=1fbe8

    Miłej lektury
    Walduś 20.12.2012 godz. 23:51
    zanowny Panie Zenek,
    a czyż nie jest to miejsce to wymiany poglądów, zarówno dla Szanownego Pana jak i dla Pana Rycha? Fakt Jego spostrzeżenia, ludzi o wrażliwym usposobieniu mogą nieco kłuć, natomiast, jako jeden z nielicznych patrzy "trzeźwym" okiem i Jego spostrzeżenia jak i opinie są po niekąd trafne? Osobiści edo wiary nie mam kompletne nic, ba nawet jestem w stanie wierzyć, że istneje "ta Materia", niemniej przedsawiciele kościoła, coraz chętniej biorą niż dają, a nie takie nauki czynił ich "Nauczyciel".... Co do egzorcyzmów uważam, że po stokroć lepsza w wielu przypadkach jest pospolita lewatywa, czego i Panu Szanownemu polecam w celu zdrowotności jak i pewnego catharsis... Co do opini z Onetu, to jeszcze pikuś, ale na WP, często można poczytać opinie zdecydowanie tych z mocno "prawej" strony ....
    Zenek 20.12.2012 godz. 18:28

    Rychu Ciekawe czy ci twoi wspóltowarzysze z celi potwierdziliby rewelacje o twoim bohaterskim przemycaniu nielegalnej literatury niesolidarnościowej czyli pewnie trybuny ludu albo przemówień Urbana .Zacząłeś się motać .Zyjesz w świecie fikcji.Czy ty nie zauważasz,że to ty obrzucasz epitetami jak typowy internauta z onetu,który na słowo kościól zaczyna toczyć pianę.Może by się przydał lekki egzorcyzm?
    kibic 19.12.2012 godz. 18:43
    proszę o ratunek sb zabrali mi prawo wykonywania zawodu wymordowali rodzinę teraz zabrali prawo jazdy lekarz bogdan sokołowski ich agendy to psychiatryki polskie obozy zagłady opozycji
    Rychu 19.12.2012 godz. 16:19
    Zenku masz trochę racji.
    Puścili mnie, bo zobowiązałem się, że w przyszłości będę pisać na forum Merkurego i denerwować zawodowych katollików, opisami łajdactw, przekrętów i wszelkich innych nikczemności panującego kopścioła.
    Ech Zenku... Przeczytaj mój post z 16go godz.11.3o kilka razy, to może wreszcie zrozumiesz co napisałem.

    Bł. hetmanie...
    Z Twoich postów, od dłuższego już czasu, bucha wręcz jawna wrogość w stosunku do mnie.
    Epitety typu komuch, stuknięty, itp Zarzuvcasz mi także picie bimbru, czego nie robię, bo stać mnie na whysky czy inną dobrą wódkę.
    Powiedz... Czy zawodowemu przedstawicielowi tej Religii Miłości, przystoi obrzucanie epitetami i okazywanie wrogości bliźniemu???.
    Czy tego nauczał Pan Chrystus?
    Poproszę moich przyjaciół Mumbujan, aby modlili się do Dobrego Mzimu i jego syna Mumbu o Twoje nawrócenie..
    hetman 19.12.2012 godz. 13:07
    Koniec świata jest już naprawdę bliski jeśli komuch zarzuca innym grabież kraju... Co to bimber z mózgu nie zrobi...Mylą się mu nawet słowa "przymkniety" ze "stuknięty"
    Zenek 18.12.2012 godz. 15:48
    Rychu jeśli po 4 dniach cię wypuścili to chyba musiałeś podpisać lojalkę.I stąd to twoje zacietrzewienie w stosunku do kościoła czy solidarności .
    Rychu 18.12.2012 godz. 10:33
    Właśnie wróciłem z wycieczki do Holandii i wyspawszy się czytam bredzenia brata Zenka.
    Nie czytasz chłopie uważnie, lub nie rozumiesz tego co czytasz albo cynicznie prowokujesz.
    Napisałem przecież, że byłem przymknięty a nie internowany.
    I jak napisał czytacz. Nie każda zakazana przez komunę literatura, była solidarnościowa i nie tylko solidaruchom nie podobała się komuna.
    Tak jak i teraz nie tylko antyklerykałom i aeistom nie podobają się rządy kościelne i grabież kraju.
    Wśród ludzi anty jest bardzo dużo wierzących.
    Aż nie chce się wierzyć, że religia i wiara, tak mogą ograniczać iż zrozumienie najprostrzego czytanego tekstu staje się trudne.
    Czego najlepszym przykładem są Twoje wypowiedzi Zenku
    cz'ytacz 16.12.2012 godz. 16:48
    Ludzie gdzie wy żyjecie?!.W stanie wojennym słynna TVP-pokazywała amfibie na placach wielkich miast,a nie w pipidówach.W pipidówie jak jest trendy na bohaterów,to tylu się znajduje że zadeptaliby się nawzajem szukając wroga solidarności.
    Ja nie chciałem chodzić na dodatkową ponadplanową edukację religijną którą sobie w tamtych czasach wymyśliły władze kościelne.
    Przy których na ulicy trzeba było odpowiedzieć takiemu brus-li kaRATE miszcz,"że się jest za solidarnością".Gdyż inaczej wp..., a on automatycznie zostaje weteranem,bojownikiem,obrońcą ... wielkiej sprawy.Łobuz był przed i po i na zaś Łobuzem, bo to to było naturalne u niego.Więc dajmy sobie luz,bo to Kryzys,Zima Stulecia,i brak perspektyw ...sprawiły tzw niezadowolenie społeczne.Jak mówili i pisali ,nie tylko w gazetkach solidarności.

    .
    Zenek 16.12.2012 godz. 12:47
    Rychu musiałeś być bardzo rozdarty wewnętrznie bo unikałeś solidaruchów a roznosiłeś ich gazetki. Za to twoja ukochana władza z Jaruzelskim i Urbanem na czele cię zamknęła.Normalnie gotowy scenariusz filmowy.Byłeś jak Konrad Wallenrod.Wnukom mozesz takie bajki opowiadać.Tylko pamiętaj że listy internowanych są internecie
    Rychu 16.12.2012 godz. 11:30
    Byłem jednym z pierwszych, którzy zapisali się na listę Solidarności w mojej pracy (opera) w Bytomiu, ale jak zobaczyłem jakie łajzy, beztalencia i nieroby po zapisaniu do Solidarności robią "kariery", to odpuściłem sobie całą tę zabawę i legitymacji nie odebrałem.
    Poza tym jeżdżąc po śląsku i mieszkając tam, widywałem dziesiątki typów o zapijaczonych , bandyckich mordach stojących przed bramami różnych zakładów, ale za to z biało-czerwonymi opaskami na łapach
    i z wiadomym napisem.
    Byłem przerażony widokiem tej hołoty prącej do władzy i pragnącej jej. Mimo tego bawiłem się w debilne roznoszenie zakazanej prasy, choć solidaruchów unikałem.
    Mojego zamknięcia na cztery doby nie nazwałbym internowaniem.
    Po prostu władza zamknęła typka, który - tak pewnie zakładano - mógł wyjść na ulice i włączyć się do rozruchów. A w Łodzi jak wiesz było dość ostro. Do mojej czteroosobowej celi (nr. 1) w środę do poludnia zapakowano chyba z 12 osób. Część była trochę oklepana pałkamii i lekko poszarpana.
    Było dość ciasno.
    Zenek 15.12.2012 godz. 18:11
    Rychu Czy ty napewno byłeś internowany .Czy to tylko twoja imaginacja?Każdy sobie może tak napisać.Przecież ty źle byś się czuł w Solidarności
    Rychu 15.12.2012 godz. 09:41
    Panie R. ... Jak 12.12.1981r. o godz. 18.50 dwóch smutnych panów zgarnęło mnie i na 4 doby wylądowałem na dołku, marznąc i chudnąc na deskach (styropianu nie dali), to także bardzo nie lubiłem Gen. Jaruzelskiego.
    Przez następne lata, do "wyzwolenia", ta niechęć także trwała.
    Ale gdy widzę co przez te dwadzieścia minionych lat zrobiła z Polską "patriotryczna " Solidarność ze swymi watykańskimi mocodawcami, czyli - nie bójmy się tego słowa - okupantem, to powiem Waści jedno:

    Generał Wojciech Jaruzelski jest chyba Ostatnim Wielkim polskim Patriotą, który dzierżł władzę.
    Ci rządzący po Nim, to pokorni -choć równie cwani, cyniczni, bezczelni i pazerni jak ich zleceniodawcy - przyjmujący na klęczkach rozkazy i wykonujący je ministranci. Nie mylić z ministrami.
    Pamiętasz Pan słynne rozszyfrowanie przez Moczulskiego skrótu PZPR ?
    Otóż pachołków Rosji zastąpili pachołkowie Watykanu.

    Zaś epitet jakim obrzuciłeś Pan Generała świadczy o tym, że najpewniej jesteś gorliwym wyznawcą tej panującej "religii miłości", słuchaczem jedynie słusznej stacji radiowej i wielbicielem prezesa.

    A tak w ogóle, to każdy 13 ty grudnia powinien być ogłoszony jako Kolejna Rocznica Nieinternowania Prezesa, czego on - co widać - wciąż przeboleć nie może. Jego wyznawcy także.
    cz'ytacz 14.12.2012 godz. 15:47










































    Conajmniej są dwie koncepcje upamiętniania świąt rocznicowych.Jedna z nich obleśnie oślizgła zabarwiona lizusostwem i służalczością dla panujących władz i ustanowionego przez te władze porządku.A druga wersja mowi
    o pamięci i wnioskach wynikłych z zaistniałego stanu,np utraty wolności obywatelskich ... ,by ciągle tworzyć tę wolność i walczyć o to by JEJ NIE UTRACIĆ.A piszę dlatego że dostrzegam w tych obchodach ,kogoś i coś co zmienił diametralnie swoją opcję reprezentowania wolności ,na rzecz układnego miżdżenia dla opcji które te wartości niweczą.Cokolwiek zostanie pacynką albo marionetką ma swoje plusy,takie że ma się swoje stałe miejsce w teatralnym magazynku


    R. 13.12.2012 godz. 16:21
    Niech lepiej Młodzi Demokraci i POwcy powiedzą jak można łączyć upamiętnianie ofiar stanu wojennego z zapraszaniem przez ich prezydenta Komoruskiego, tego łajdaka Jaruzelskiego na posiedzenia RBN, skoro jego miejsce jest w więzieniu? Jak to się ma do miłości, jaką darzą się nawzajem PO i środowiska Gazety Wyborczej, propagującej głodne kawałki tłumaczące stan wojenny "wyższą koniecznością", a Jaruzelskiego z Kiszczakiem nazywające "ludźmi honoru".

    Chciałbym poczytać co sympatycy i działacze PO i młodzieżówki sądzą na ten temat.
    Maciej 13.12.2012 godz. 15:05
    To ciekawe, jak wytłumaczyć fakt, że młodzi teczkonosze z PO najpierw próbowali podejść pod krzyże, a potem przez ponad 30 minut stali nieopodal przy temperaturze -10. A tym nienawistym okrzykiem było, jak rozumiem, :"władza precz"? Oj chyba pan Ganowicz się mocno zdenerwował i teraz poszły dyspozycje z góry, by zasypać Internet komentarzami zakłamującymi rzeczywistość.
    Matias 13.12.2012 godz. 12:57
    Sprawdzcie sobie zawiadomienie w urzedzie miasta... Młodzi złożyli wniosek o pozwolenie na przemarsz z placu na fredry. Nikt nie zostal przepedzony a Ty Radku... pobliska knajpa, ktorej moglys to zobaczyc jest tak jedna... i byla zamknieta:) ale sciemniaj dalej:)
    Konrad 13.12.2012 godz. 12:56
    Nie było inaczej. Już rok temu Młodzi Demokraci zapalili i złożyli znicze pod pomnikiem Piotra Majchrzaka.
    W tym roku również, spotkaliśmy się w tym symbolicznym miejscu razem z matką Piotra, Panią Teresą.
    Szkoda, że tak tragicznej i smutnej rocznicy musiały towarzyszyć kominiarki i okrzyki nienawiści.
    Radek 13.12.2012 godz. 12:33
    Było nieco inaczej. Młodzi Demokracji z Ganowiczem jako hetmanem koronnym bardzo chcieli zapalić znicz pod krzyżami, ale zostali przepędzeni przez anarchistów, stając się w ten sposób ofiarami własnej ustawy o zgromadzeniach. :) Wiem, bo przypatrywałem się tej zabawnej akcji z okna pobliskiej knajpy. :)
    gość 13.12.2012 godz. 09:39
    Kto tam uwas pisze te artykuly...z tytulu można wnioskować ze te obchody urządzali wspólnie anarchiści i peo.
    Zaraz potem z tekstu dowiadujemy sie jednak że bylo zgola inaczej. Czy pan redaktor piszący, moglby trochę zmienić warsztat?
    btw. wygląda na to że anarchisci "popędzili" PO...dobre :)